Anna Achmatowa "Żona Lota" "I obejrzała się żona jego idąc za nim, a obróciła się w słup solny" (Genesis 19,26) "I szedł sprawiedliwy za mężem od Boga, Ogromny i jasny, na czarnej szczyt góry, A żonie Lotowej szeptała tak trwoga: Nadążysz, a teraz spójrz jeszcze za mury, Na wieże czerwone roszinnej Sodomy, Na plac, gdzieś nuciła i przędła, i żyła, Na okna już puste w wysokim tym domu, Gdzieś dzatki miłemu mężowi rodziła. Spojrzała - i skute w śmiertlenej niemocy jej nogi, tak bystre, przyrosły do ziemi, I widzieć nie mogły już więcej jej oczy, Bo Pan ją w przejrzysty słup soli zamienił. To strata niewielka, jak łza w oceanie, Lecz któż tę kobietę opłacze na ziemi? O, tylko w mym sercu na zawsze zostanie Bo życie oddała za jedno spojrzenie." Przekład Gina Gieysztor 1) Co zapowiada tytuł? Tytuł "Żona Lota" zapowiada, że w utworze będzie mowa o wydarzeniach biblijnych (ze Starego Testamentu) i że w centrum wydarzeń z...
Komentarze
Prześlij komentarz