Antonimy - (wyrazy przeciwstawne) to wyrazy przeciwstawne znaczeniowo.
dobry-zły
smutny - wesoły
mały - duży
Ant- - ten przedrostek sam w sobie oznacza sprzeciw , kontrast. Są przecież antagonizmy, antypatie, programy antywirusowe. Łatwo więc zapamiętać, że antonimy to wyrazy przeciwstawne znaczeniowo.
Synonimy - (jedno znaczenie - dużo wyrazów) inaczej wyrazy bliskoznaczne. Mają bardzo podobne znaczenie, choć brzmią i wyglądają inaczej.
przystojny - urodziwy, piękny, ładny, cudowny
mały - nieduży, niewielki, drobny
Syn- - znaczy podobny. U ludzi syn jest jest podobny do rodziców, w wyrazach synonimy to te , które mają podobne - bliskie sobie - znaczenie (dlatego nazywa się je też wyrazami bliskoznacznymi)
Homonimy - (jeden wyraz - dużo znaczeń) to wyrazy wieloznaczne. Brzmią tak samo, ale mają różne znaczenia.
Np. zmaek - w drzwiach, zamek - w spodniach czy w kurtce, zamek - królewski, zamek - z pisaku.
Homo- - taki sam wygląd, a inne znaczenie.
Szczególny przypadek homonimów - to wyrazy, które tak samo brzmią, choć mają odmienną formę graficzną - np. lód (zamarznięta woda) i lud (tłum), ważyć (na wadze) i warzyć (gotować).
Zapożyczenia
Język polski ciągle "pożycza" z innych jezyków wiele słów i całych zwrotów. Niektóre z nich stają się tak popularne, że rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, że tak napradę nie pochodzą z naszego języka.
W jaki sposób trafiają one do języka? To oczywiste - są wynikiem kontaktów Polaków z innymi narodowościami. To kontakty handlowe, towarzyskie, podróże , wspólne obyczaje i kultura, a nawet wojny sprawiały, że w naszym języku pojawiały się nowe wyrazy. Jeśli znasz historię Polski, możesz łatwo sie domyślić, kiedy i z jakiego języka przejęliśmy pewne wyrazy.
Na początku państwa polskiego w naszym języku pojawiły się wyrazy zapożyczone z łaciny, często za pośrednictwem języka czeskiego (stamtąd pochodziła przecież Dobrawa - żona Mieszka, dzięki której przyjęliśmy chrześcijaństwo). to m.in. wyrazy: kościół, ołtarz msza, pacierz, obywatel.
Z kolei z języka niemieckiego pochodzi wiele wyrazów związanych z życiem miejskim, rzemiosłem i gospodarką: ratusz, rynek, czynsz, burmistrz, gmina, handel, druk, rachunek.
Wyrazy zapożyczone z języka włoskiego przybyły do Polski wraz z królową Boną. Są to m.in. kalafior, kalarepa, karoca, tort, marcepan, szpada.
Za sprawą królowych: Marii Ludwiki i Marii Kazimiery (Marysieńki) do języka polskiego trafiło wiele francuzkich wyrazów - np. fryzjer, dama, awangarda.
To tyle, jeśli chodzi o historię zapożyczeń. Nie możesz jednak pominąć bardzo modnych od kilkunastu lat zapożyczeń z języka angielskiego. Nic w tym dziwnego - przecież ten język jest dziś najpopularniejszy, można się nim . porozumiewać na całym swiecie. Wiele z tych wyrazów to nazwy rzeczy i zjawisk, które w naszym języku nie mają własnych nazw. Bo jak przetłumaczyć "komputer" ? Często są to nazwy zawodów, sportów lub nowinek technicznych - np. snowboard, internet, surfing, talk-show. Jednak coraz częściej do języka polskiego przenikają wyrazy, które już mają swoje odpowiedniki - np. okay (w porządku), lunch (obiad), sorry (przepraszam), shop (sklep).
Ale może poprowadzisz dyskusję, podczas której zastanowicie się czy zapożyczenia są potrzebne?
Niektóre wyrazy (zwłaszcza te pochodzące z greki i zapożyczone z języka angielskiego) to internacjonalizmy, czyli takie wyrazy, które będą zrozumiałe na całym świecie (np. OK) lub mają podobną postać (np. filozofia).
dobry-zły
smutny - wesoły
mały - duży
Ant- - ten przedrostek sam w sobie oznacza sprzeciw , kontrast. Są przecież antagonizmy, antypatie, programy antywirusowe. Łatwo więc zapamiętać, że antonimy to wyrazy przeciwstawne znaczeniowo.
Synonimy - (jedno znaczenie - dużo wyrazów) inaczej wyrazy bliskoznaczne. Mają bardzo podobne znaczenie, choć brzmią i wyglądają inaczej.
przystojny - urodziwy, piękny, ładny, cudowny
mały - nieduży, niewielki, drobny
Syn- - znaczy podobny. U ludzi syn jest jest podobny do rodziców, w wyrazach synonimy to te , które mają podobne - bliskie sobie - znaczenie (dlatego nazywa się je też wyrazami bliskoznacznymi)
Homonimy - (jeden wyraz - dużo znaczeń) to wyrazy wieloznaczne. Brzmią tak samo, ale mają różne znaczenia.
Np. zmaek - w drzwiach, zamek - w spodniach czy w kurtce, zamek - królewski, zamek - z pisaku.
Homo- - taki sam wygląd, a inne znaczenie.
Szczególny przypadek homonimów - to wyrazy, które tak samo brzmią, choć mają odmienną formę graficzną - np. lód (zamarznięta woda) i lud (tłum), ważyć (na wadze) i warzyć (gotować).
Zapożyczenia
Język polski ciągle "pożycza" z innych jezyków wiele słów i całych zwrotów. Niektóre z nich stają się tak popularne, że rzadko kiedy zdajemy sobie sprawę, że tak napradę nie pochodzą z naszego języka.
W jaki sposób trafiają one do języka? To oczywiste - są wynikiem kontaktów Polaków z innymi narodowościami. To kontakty handlowe, towarzyskie, podróże , wspólne obyczaje i kultura, a nawet wojny sprawiały, że w naszym języku pojawiały się nowe wyrazy. Jeśli znasz historię Polski, możesz łatwo sie domyślić, kiedy i z jakiego języka przejęliśmy pewne wyrazy.
Na początku państwa polskiego w naszym języku pojawiły się wyrazy zapożyczone z łaciny, często za pośrednictwem języka czeskiego (stamtąd pochodziła przecież Dobrawa - żona Mieszka, dzięki której przyjęliśmy chrześcijaństwo). to m.in. wyrazy: kościół, ołtarz msza, pacierz, obywatel.
Z kolei z języka niemieckiego pochodzi wiele wyrazów związanych z życiem miejskim, rzemiosłem i gospodarką: ratusz, rynek, czynsz, burmistrz, gmina, handel, druk, rachunek.
Wyrazy zapożyczone z języka włoskiego przybyły do Polski wraz z królową Boną. Są to m.in. kalafior, kalarepa, karoca, tort, marcepan, szpada.
Za sprawą królowych: Marii Ludwiki i Marii Kazimiery (Marysieńki) do języka polskiego trafiło wiele francuzkich wyrazów - np. fryzjer, dama, awangarda.
To tyle, jeśli chodzi o historię zapożyczeń. Nie możesz jednak pominąć bardzo modnych od kilkunastu lat zapożyczeń z języka angielskiego. Nic w tym dziwnego - przecież ten język jest dziś najpopularniejszy, można się nim . porozumiewać na całym swiecie. Wiele z tych wyrazów to nazwy rzeczy i zjawisk, które w naszym języku nie mają własnych nazw. Bo jak przetłumaczyć "komputer" ? Często są to nazwy zawodów, sportów lub nowinek technicznych - np. snowboard, internet, surfing, talk-show. Jednak coraz częściej do języka polskiego przenikają wyrazy, które już mają swoje odpowiedniki - np. okay (w porządku), lunch (obiad), sorry (przepraszam), shop (sklep).
Ale może poprowadzisz dyskusję, podczas której zastanowicie się czy zapożyczenia są potrzebne?
Niektóre wyrazy (zwłaszcza te pochodzące z greki i zapożyczone z języka angielskiego) to internacjonalizmy, czyli takie wyrazy, które będą zrozumiałe na całym świecie (np. OK) lub mają podobną postać (np. filozofia).
Komentarze
Prześlij komentarz