Bóstwa zwierzęce i totemy
Ludzie od dawna odczuwali głęboki respekt, a także strach wobec zwierząt, ponieważ w dziewiczych terenach zwierząta często były znacznie większe i sprwawniejsze od ludzi. Niedźwiedź był silniejszy, antylopa biegła szybciej, a ptak mógł fruwać. wiele zwierząt miało w oczach naszych przodków właściwości godne podziwu. Dlatego ludzie często przedstawiali swych bogów w postaci zwierząt. Był więc np. upierzony wąż. Quetzaloatl, bóstwo Azteków. Olmekowie w Ameryce Środkowej czcili boga Jaguara, przedstawianego najczęściej w postaci pół ludzkiej pół zwierzęcej. Także w starożytnym egipcie pewne zwierzęta przedstawiano jako ziemskie wcielenia bogów. A więc Chnum, bóg stwórca z Elefantyny, był baranem.
Anubis, bóg towarzyszący śmierci miał głowę szakala, a Tot, bóg pisarzy i wiedzy, przedstawiany był najczęściej jako ibis. U Greków sowa przypisana była bogini Atenie, zaś orzeł i wąż Zeusowi Rzymska bogini Wenus była świętym gołębiem, który jako wyobrażenie ducha świętego przeszedł do religii chrzęścijańskiej. Niekiedy zwierzęta były czczone z uwagi na ich użytneczność. Koty pomagały ludziom gdyż przepędzały myszy i szczury z olbrzymich spichlerzy zboża w Egipcie. Uważano je poprostu za podarunek bogów. Koty były własnością bogini Bastet, siostry lub małżonka boga Słońca Re. Kto zabił kota, nawet przez przypadek, był ukamienowany.
Olmekowie, jeden ze szczepów indianskich żyjących w Meksyku, oprzed około 500 laty, czcili jaguara.
Horus, bóg egipski z głową sokoła.
"Kiedy w domu umiera kot, zabija się wszystkich mieszkańców, którzy mają brązowe oczy, a kiedy umiera pies, obcina się włosy na głowie i ciele. " Herodot
//3 . 10-11
Zwieezęta były czczone nie tylko jako bóstwa, spełniały także często różne zadania, np jako pośrednicy (do boga) lub jako duchy opiekuńcze (totemy). Wśród wielu ludów żyjących prawie dziko jeszcze dziś, niektóre zwierzęta traktowane są szczególnie, bądź jako duchy opiekuńcze przodków, lub jako potężni i pomocni bracia. Są totemy z podobizną łososia , wilka lub niedźwiedzia.
Ptaki pośredniczyły między światem bogów, a Ziemią. Rolę, jaką spełniają świeci w wierze katolickiej, pośrednicząc między Bogiem, a ludźmi, u Indiamn Hopi, mieszkających w południowo-zachodniej części Ameryki Północnej, pełni Kachina z piórami orła. Przenosi ona prośby i życzenia ludzi do istoty boskiej.
Jeśli zwierzęta nie były czczone jako bóstwa lub jako duchy opiekuńcze, to nawet wtedy darzono je wielkim poważaniem. Indianie z Ameryki Północnej wyruszali na polowanie tylko wtedy, jeżli wcześniej złożyli ofiary "Panu Zwierząt" i uzyskali przez to jego przychylność i przyzwolenie. Ponadto obowiązywał w pewnych okresach zakaz polowań, mający na celu ochronę zwierząt a więc przeżycia większość gatunków.
W buddyźmie, hinduiźmie, a także w wielu religiach pierwotnych, jeszcze dziś istnieje przekonanie, że ludzie po swej śmierci mogą narodzić się ponownie jako zwierzęta. W tych religiach człowiek i zwierzę stają obok siebie jako partnerzy. Natomiast w naszych cywilizowanych narodach uważa się człowieka za pana świata, a rytm samym za pana zwierząt. Na szczęście światowy kryzys środowisk przyrodniczych zaczyna chwiać tymi poglądami.
Wilczyca karmiła Remusa i Romulusa późniejszych założycieli Rzymu.
Anubis, bóg z głową szakala. Malowidło ścienne w egipskim grobowcu (około 1340 przed n.e.)
Genesha, bóg z głową słonia był czczony przez Hindusów. Uważano go za dawcę szczęścia.
//4 . 12-13
Zwierzęta za ogrodzeniem
Malowidła w jaskiniach opowiadają nam ajak w pradawnych czasach ciężko i niebezpiecznie było upolować lub złowić duże zwierzę. Ludzie mieli nadzieję zaczarowąć niedźwiedzia, tura lub dzika, a także "uspokoić" ich ducha za pomocą magii, ponieważ na polowaniu łatwo mogły się odwrócić role i polujący mógł stać się celem polowania.
Polowanie . było początkowo ważne ze względów życiowych, ponieważ nasi przodkowie odżywiali się nie tylko zbieranymi owocami, jagodami, grzybami czy też ślimakami, ale także rybami i zwierzętami.
Zanim ludzie rozpoczęli osiadły tryb życia przed prawie 12000 lat oswoili już jako nomadzi i pastrze pierwsze zwierzęta. Owce i kozy były cennymi dostawcami mleka, i mięsa. Ze skór robiono odzież i ciepłe odkrycia do spania. Wilka - pasterze i wieśniacy, szczególnie w okresach zimowych - postrzegali jako zjeżonego rabusia swych stad bydła. Wkrótce jednak zaczęto go oswajać . Obecnie jego potomków można używać jako pomocników w czasie polowań lub przy pilnowaniu stad bydła. Właściwości oraz wygląd wilków zmieniły się tak bardzo z upływem czasu, że dziś tylko niewiele znamion naszych ras psów przypomina swych dzikich przodków. Bydło rogate było wykorzystywane już ponad 8000 do 9000 lat w różnych miejscach świata jako zwierzęta domowe. Umiano cenić ich mięso, wykorzystywać mleko krów oraz wyrabiać z niego masło, jogurty i sery. Świnie zaczęto hodować prawie jednocześnie w Skandynawii, na Bliskim Wschodzie oraz południowo-wschodniej Azji.
Polowanie na jelenie. Malowidła na skale (w Valltortaschlucht, wschodnia Hiszpania) z epoki kamiennej.
Dzisiejsze rasy psów nie bardzo przypominają swego praprzodka - wilka.
//5
Ich wygląd również zmienil się znacznie. Z dzikiej nierogacizny powstały zwierzęta prawie bez szczeciny oróżnowej barwie skóry, które posiadają o cztery żebra więcej , ale niestety znacznie częściej zapadają na różne choroby. Udomowiione i obficie karmione świnie wydadzą na świat więcej oprosiąt niż ich dzikie krewniaczki. Świnia domowa rodzą w ciągu rokju do 24 prosiąt, podczas gdy dziki nie więcej niż 6.
Ludzie coraz więcej i więcej dzikich zwierząt przystosowali przez hodowlę dla swoich celów. Krowy dawały coraz więcej mleka, świnie coraz więcej mięsa, a kury znosiły częściej jaja. Na pkońcu tego rozwoju stoi masowa hodowla bydła, która z krów czyni żywe fabryki mleka, za z kur automaty znoszące jaja.
Wól, osioł, koń, muł, wielbłąd i lama stosunkow późno ciągneły pług, nosiły ciężary lub przyzwyczajały się do siodła.
Na puszcie pasą się stepowe woły, należące do bardzo starej rasy zwierząt domowych.
W średniowieczu świnie biegały po ulicach biegały po ulicach miast. Żywiły się odpadami wyrzucanymi przez ludzi. Były więc żywym odbiorcą odpadów. Dopiero gdy ich było za dużo, musiały się przenieść do lasu, gdzie zaczęły żyć w stadach.
//6
Świnie bez słoniny
Z wesołych, różowych świnek z zakręconymi ogonkami, jakie znamy z obrazków w ksiażkach, zrobiliśmy już dawno dostawców mięsa, hodowanych masowo w zbyt ciasnych chlewniach. Hodowcy pragną przede wszystkim , aby świnie miały możliwie dużo mięśni, a więc mięsa. Nierzadko bywa, że zwierzęta są tak ciężkie, iż z trudem noszą je nogi. Świnie trzymane są w wąskich przegrodach, a ich oczy łzawią. Nawet zatwardziali właściciele tuczarń, którzy mają kilkaset zwierząt mówią wtedy: świnie się martwią.
Jak to się dzieje, że ze śwawych jak żywe srebro świnek, powstają góry mięsa? Ludzie prowadzą hodowlę świń według swoich upodobań i swoich potrzeb. Większość konsumentów żąda chiuudego mięsa. A więc świnie muszą pozbywać się "zbytecznego" tłuszczu. W ciągu 20 lat prób udało się osiągnąć. Jak relacjonują hodowcy świń, zminiejszono średnią grubość słoniny na łopatkach zwierząt z 4 cm do minimum.
Ogólna ilość tłuszczu u świń spadał o trzy czwarte. Natomiast sznycel, ten ulubiony kawałek mięsa wieprzowego "wzrósł" z około 30 do 50 cm^2. Skutki dla hodowców są jednoznaczne. Otrzymują więcej pieniędzy za każdą świnię, ponieważ posiada ona więcej wartościowego mięsa i mniej małowartościowego tłuszczu. Skutki dla swiń sa gorsze. Często chorują a przeżyć moga za pomocą farmaceutyków. Swoje stanowiska w chlewni opuszczają tylko raz w życiu, a mianowicie wtedy, gdy transportuje się je do rzeźni.
Długie plecy, słabe kości. Świnie hodowlane mają przeważnie o 4 żebra więcej (a więc i sznycli) niż ich dzikie towarzyski.
"Idealnym celem mego życia jest słonina i nierogacizna" Johann Strauss
//7
Hodowla pełna sukcesu?
Od czasu kiedy ludzie próbowali hodować zwierzęta, zmieniali ich zachowanie. Bardzo szybko zauważyli, że np. potomstwo krów, które dawały dużo mlekanjest także mleczne . Albo, że nadzwyczaj silne buhaje płodzą bardzo muskularne cielęta. Kiedy więc skojarzy się dobrą krowę mleczną z silnym buhajem, na świat przyjdą zwierzęta, które będą dawać dużo mleka i mięsa. Niestety w czasie upływu lat ruchliwe zwierzęta z pastwiska przekształciły się w ociężałe krowy domowe. Jak jednak dzikie mogą być czasem te udomowione zwierzęta, można zaobserwować to dziś, kiedy po długiej zimie spędzonej w ciemnych pomieszczeniach, zostaną wypuszczone po raz pierwszy na pastwisko. Jak szaleją na zielonej murawie, a najchętniej przeskoczyłyby ogrodzenie pastwiska. Przez hodowanie zwierząt zmienia się oczywiście ich zewntrzny wygląd. Przodek naszychbrunatno-białych albo czarno-białych krów, tur był ciemno brunatnym ziwerzęciem. Przodkiem jamnika, a także pudla był wilk, w co trudno uwierzyć. Po prostu w czasie hodowli psów ludzie zmieniali naturę zwierząt zgodnie ze swimi potrzebami lub upodobaniami. Krótkonogi jamnik może znakomicie pełzać w norach wytrwale tropiąc lisy będąc we cennym łupem z powodu futra.
Ogar jest psem łowieckim, wytrwałym biegaczem, który upolowaną przez siebie zwierzynę zabija, ale nie zżera. Owczarek czuwa, aby z powierzonego jego opiece stada nie zgieneła owca. Te , zróżniocowane cechy i właściwości, to skutka hodowli i tresury prowadzonej przez ludzi. W długim procesie seleken krzyżuje się zwierzęta, które mają określone właściwości. A to szczególnie krótkie nogi, a to szczególną chęć do łowiectwa, a to szczególny instynkt czuwania i pilnowania.
Tur
Wół celtycki
Wół dziesiejszych
U Celtów, którzy żyli w południowych Niemczech w ostatnim tysiącleciu przed n.e. bydło było o wiele mniejsze niż ich dziki przodek. Główną przyczyną było żywienie zwierząt. Karma gorszej jakości i często w niedostatecznej ilości. Dziś bydło jest prawie tak dużo jak jego pradawny przodek - tur.
"Gdy zaczynają ustępować ciemności
O pierwszej zorzy porannej
wieśniak czyni nad głową krowy znak krzyża
zakłada powróz i wiedzie ją do rzeżm"
Emilie Verhaeren
//8
Żywe fabryki mięsa
To, że ludzie zmieniają naturalne cechy zwierząt w czasie ich hodowli jest zrozumiałe. Nie moglibyśmy dziś spożywać tak dużych ilości mleka, masła, serów, jogurt, jaj, a także mięsa jeśli przez hodowlę nie uzysakałoby się z dzikich turów poczerwych krów mlecznych. Granica dopuszczalnych zmian jest jednak, przekroczona, kiedy zwierząt zaczynają cierpieć z powodu cech nabytych w czasie chowu. Niekiedy rasy krów mlecznych mają np. tak olbrzymie wymiona, że krowy te z trudem mogą się poruszać. Wiele świń ma zwyrodniałe stawy nóg, ponieważ są zbyt ciężkie. Ponoć śmiesznnie wygląda pysk utuczonego mopsa, ale z tej przyczyny zwierzęma trudności w normalnym oddychaniu. I wszystko jedno czy chodzi o to, aby skutkiem takiego chowu produkować więcej żywności, czy też o to, aby zwierzęta domowe szczególnie atrakcyjnie wyglądały. Jeżeli nie mogą one żyć normalnie, zadaje im się ból, albo z powodu nabytych cech często chorują, wtedy jest to już dręczenie zwierząt.
Hodowcy idą jednak dalej. Przez sztuczną zmianę cech dziedzicznych zwierząt (manipulacja genetyczna) chcą stworzyć nowe gatunki. Wprawdzie układ cech dziedziczonych ssaków (a więc krów, owiec, koni itp) jest skomplikowany, że taka ingerencja nie jest na razie możliwa, ale uczeni wszędzie na świecie pracują nad tym zagadnieniem. Ich celem jest hodować zwierzęta, które funkcjonują jak maszyny. Np owce, które będą dawać mleko z zawartością substancji przydatnych dla przemysłu farmaceutycznego. W wielu krajach działacze na rzecz ochrony środowiska protestują na szczęście przeciw takim doświadczeniom.
Osobliwych skutek hodowli - gołąb "angielskie wole".
Duszność. Krótkonosy mops z trudem wciąga powietrze kiedy jest zmęczony.
Mini świnia. Prosie wyhodowanej do celów doświadczalnych świni karłowatej.
Góra mięsa. Świnia olbrzym po manipulacja genetycznej.
//9
Fabryki zwierząt
Kiedy przychodzi się obok szafy chłodniczej w dziale mięsnym domu towarowego i widzi się białe tacki z towarzywa sztucznego z apetycznie opakowanymi kawałkami mięsa, nie przychodzi nam do głowy, że sznycel, pieczeń lub statek mogąmieć cokolwiek wspólnego z bydłem lub świniami. Mięso leży czysto zapoakowane w rzędach, jest pokrejone, a czasemnawet przyprawione. A jak się dostaje n a półki chłodnicze?
Większość mięsa produkowana jest w prawdziwych fabrykach zwierząt. Setki świń lub bydła oraz tysiące kur są hodowane w olbrzymich, pozbawionych okien chlewniach. Nazywa się to hodowlą masową. To super chlewnie wyglądające z zewnątrz jak fabryki, mają wiele zalet dla właścieli oczywiście. Karma dla zwierząt może być kupowana w dużych ilościach i dlatego jest tania . Tymi fabrykami sterują komputery, a więc można zaoszczędzić na sile roboczej Urządzenia klimatyzacyjne zapewniają w chlewni prawidłową temperaturę i wilgotność powietrza. Taśmiociągi podają w ściśle ustalonym czasie pokarm do klatek. W sużych chlewniach panuje idealna czystość. Wszystko jest super higieniczne, ponieważ zarazki chorób w chlewni z tysiącami zwierząt szybko by się rozprzestrzeniały. Duże fabryki zwierząt gwarantują duży zysk, a konsumenci winni się cieszyć z powodu korzystnych cen towarów jakie oferują fabryki jaj, mleka i mięsa. Ale życie zwierząt w tych fabrykach nie ma nie wspólnego z naturą świń czy kur.
Nioska musi znieść 250 sztuk jaj. Jest to ogromny wysiłek dla organizmu . Zwierzęta cierpią z powodu braku wapnia i łatwo łamią się ich kości.
Jajko z kurzej farmy. Substancje chemiczne sztucznie barwią żółtka, co służy temu, aby konsument był przekonany, że jajko pochodzi od zdrowej kury.
Nie chciałabym być kurą.. Zamiast możliwości grzebania w ziemi, kury są upychane do wąskich, ciasnychklatek, w których zaledwie mogą sie poruszyć.
//10
Czy krowy są szczęśliwe?
W reklamie mówi się, że mleko pochodzi od "szczęśliwych krów". Jeżeli konsumenci wiedzieliby o tym, w jakich warunkach powstają miliony litrów mleka, które codziennie spożywają, wtedy wielu z nich straciłoby apetyt. Krowy mleczno często muszą stać całe życie w ciasnych chlewniach, nie są nigdy wypędzane na pastwiska, ponieważ właściciele wielkich gospodarstw, z kilkaset sztukami bydła, nie mają dostatecznie dużych pastwisk. Ponadto dla rolników, wypędzanie krów i dojenie ich wprost na pastwisku jest bardzo uciążliwe. Dla bydła, zwierząt żyjących gromadnie, które ze swych naturalnych skłonności podejmuje długie wędrówki po pastwisku, życie w ciasnym pomieszczeniach jest udręką. W wielu przypadkach krowy w chlewnikach są przywiązywane. Stoją one przez całe swoje życie na tym samym miejscu. zwierzęta są zestresowane co obajwia się m.in. tym, że e liżą one przez cały dzień drewno z krat stanowiska , lub poruszają ciągle głową w jedną i druga stronę. Ze względu na oszczędnośc pracy. Klatki mają tzw. szczlinowa podłogę.Łajna i mocz spadają przez szczeliny pod podłogę , skąd usuwa się je silnym strumieniami wody. Bydło czuje się na takich podłogach niepewnie i może nawet się skaleczyć. Krowy dają dziś o 40 % więcej mleka niż przed kilkudziesięciu laty. Jest to skutek stosowania lepszej paszy i zabiegów hodowców. Ale dla krów mogą to być bardzo bolesne zapalenia wymion. Dzis z tego powodu trzeba zabijać trzy razy więcej krów niż w roku 1950. Szczególnie źle traktowane są cielęta. Są one abardzo wcześnie odłączane od swych matek i otrzymują specjalny płynny pokarm, dzięki czemu bardzo szybko zawiązuje się białe mięso. Możliwie najjaśniejsza cielęcina jest szczególnie ulubiona przez konsumentów.
Życie bydła bynajmniej nie jest szczęśliwe. Tylko w niewielu przypadkach, np. u "biorolników" w małych gospodarstwach krowy mają dostateczny wybieg (a więc w czasie lata żyją na pastwisku), są dobrze pielegnowane, obchodzą się z nimi tak jak przystało, a mianowicie traktuje się je jak żywe i czujące stworzenia, a nie jak produkujące mleko i mięso maszyny.
Krowa na hali. Mleko i ser od krów, które przebywają w lecie na halach górskich są szczególnie smaczne i zdrowe, ponieważ krowy odżywiają się różnymi roślinami.
Dzienny program to przybytek na wadze 1.2 kg. Dlatego w cielęta karmione są gęstą papką mleczną z małym dodatkiem wody.
//11 . 26-27
Biedne świnie i oskubane kury
Świnia jest inteligentnym zwierzęciem. Na wolności dziki żyją w małych grupach, przemierzając las w poszukiwaniu pożywienia. W przeciwieństwie do obiegowego powiedzenia świnia nie jest brudasem, ale bardzo schludnym zwierzęciem, które ma bardzo schludnym zwierzęciem, które ma bardzo wyczulony zmysł węchu. Kiedy więc świnie mogą żyć tak jak chcą, wtedy rozróżniają bardzo dokładnie swoje miejsce do spania a także miejsce, na którym się wypróżniają.
Świnie, które są trzymane w dużych chlewniach muszą żyć w niezgodzie ze swoją naturą. Są one zmuszane do stania we własnym kale, są zestresowane dużą ilością zwierząt, ponieważ ich natura to życie w małych grupach. Świnie żyjące w chlewniach wykazują zakłócenia w swych zachowaniu, a to gryzą sobie uczy i ogony lub liżą całymi dniami i tygodniami deski swoich klatek.
Kurom nie opowodzi się lepiej. Właściele farm budują w kurnikach często tysiące kur. Ptaki są umieszczone w bardzo ciasnych klatkach, a więc są niespokojne i wyskubują sobie i młodym kokoszkom pióra, lub dziobią się między sobą do krwi. Hodowcy drobiu pomagają sobie w ten sposób, że zamiast przeznaczyć kurom więcej miejsca, najchętniej obcinają kurom ostre końce dziobow tak, że nie mogą już zranić innych kur. Karminenie kur jest w pełni zautomatyzowane. Znoszone przez kury jaja spadają na taśmę, która podaje je bezposrednio z kurnika do urządzeĶ sortujących i pakujących. Większosć niosek choruje mimo, że otrzymuje idealnie przygotowaną mieszankę pokarmową, czasem niestety z dodatkiem antybiotyków, tak na wszelki wypadek. Brakuje im jednak słońca, powietrza i ruchu, aby mogły wytworzyć w sobie nieodzowną odporność.
W fabrykach zwierząt powstaje olbrzymia ilość gnojownicy. Ta gęsta, śmierdząca ciecz często jest rozlewana wprost na łąkach. Rozlana w nadmiarze gnojownica przesiąka przez glebę i może zanieczyszczać wodę gruntową.
Kto myśli o biednej świni w fabryce zwierząt, kiedy kładzie sobie sznycel na talerzu? Trzymanie w ciasnych klatkach nie inteligentne zwierzęta nierzadko są okaleczoane. Ogryzają sobie nawzajem uszy i ogony.
Wspólne siedzenie na jednej grzędzie "uprzyjemnia" kurom życie.
44 milionypiskląt rocznie żyje zaledwie I dzień. W tej "fabryce jaj" wybiera się "męskie" pisklęta i zarazowuje. do dalszego życia przeznacza się tylko kokoszki, które będą znosić jaja.
//12 . 28-29
Puste morza
Kiedy pierwsi europejscy pasażerowie płyneli do Akmeryki nie mogli wyjść z podziwu jak dużo ryb baraszkowało w wodach przybrzeżnych. W niektórych miejscach było tak dużo dorszy i łososi, że wystarczało zanurzyć wiadro w wodzie, aby mieć bogaty połów. Jeszcze w XX-tym wieku naukowcy mówili o niewyczerpanych zasobach ryb w morzach świata. Obecnie wiemy jednak, że ławice ryb są coraz mniejsze, a niektóre gatunkizostały wytępione lub zagrożone są wymarciem. Cp się stało, że w morzach świata. Obecnie wiemy jednak, że ławice ryb są coraz mniejsze, a niektóre gatunki zostały wytępione lub są zagrożone wymarciem. Co się stało, że w morzach świata nie ma już obfitości ryb, a spotyka się tylko delfiny, wieloryby, śledzie i makrele w coraz mniejszych ilościach? Przyczyny zmniejszania się ilości zwierząt żyjących w morzu są różnorakie. Przez długi okres ludzie odlawiali z morza więcej ryb niż ich przybywało. Stało się tak za sprawą wprowadzenia nowoczesnych metod połowu. Sieciami, które mają kilka kilometrów długości, statki wylewają z morza wszystko co ma płetwy i łapy. Z tego tylko część może być zużyta do spożycia. wszystko inne, a więc raki, małże, mniej smakowite ryby, a nade wszystko młode ryby, które są jeszcze zbyt małe do spożycia, są wyrzucane z powrotem do morza jako odpad.
Inną przyczyną malejącej ilości ryb jest wzrastające zniszczenie mórz. Do niego należy zaliczać nie tylko rozlewiska ropy naftowej jakie powstają kiedy sieci przy połowie tuńczyków mają . długość wielu kilometrów. Działają one w morzu jak taran. Często wplotują się w nie delfiny. Te szczególnie inteligentne ssaki morskie żyją często w pobliżu ławic tuńczyków. Wiele sieci jest z tworzyw sztucznych. Jeśli sieć się zniszczy żeglarze ją odcinają. Sieci pływają dalej po morzu. Kiedy dużo ryb., krabów i małży znajdzie się w sieci, opada ona na dnio. Gdy organizmy rozłożą się, sieć staje się lekka, podnosi się i zaczyna nowy "połów".
Konserwy rybne. Jeśli w morzach w dalszym ciagu będzie coraz mniej ryb, będą one drogim rarytasem.
Połów tuńczyków. Rybacy sycylijscy złowili w sieć olbrzymią rybę.
//13 . 30-31
supertankowiec zostanie uszkodzony, a do morza spłyną dziesiątki tysięcy ton ropy i zniszczą żywe organizmy. O wiele gorsze i niebezpieczne jest ciągłe i niekontrolowane zanieczyszczenie mórz. Dzień po dniu z wielkich i małych rzek na całym świecie wlewają sie do morza olbrzymie ilości szkodliwych substancji, a to odpadów z przemysłu, nawozów, które spływają z wodą deszczowaą z pól do rzek, scieków z dużych i małych miast. Ten trujący ładunek jest szkodliwy przede wszystkicm dla drobnych organizmów jakie pływają w wodzie morskiej, a więc dla malusieńkich robaczków, roślin wodnych i drobnych rybek, które stanowią ważne pożywienie dla wielu gatunków ryb. Kiedy w tych drobnych organizmach znajdują się trujące substancje, przjmują je ryby odżywiające się tymi organizmami, a więc trucizna dostaje się do ryb. To może wywołać śnięcia ryb lub powodować zmniejszoną ilość reprodukcyjną tych ryb co zmniejsza ich populację w morzu. Ten fakt prowadzi znowu do tego , że bardzo drogie statki poławiające, które muszą walczyć zysk dla swoich właścicieli, w czasie rejsów trwających długie miesiące po morzach świata, łowią także młode bezwartościowe ryby, które następnie przerobione są na pokarm dla kotów lub na mączkę rybną sprzedawaną rolnikom krajów uprzemysłowionych do karmienia drobiu lub bydła. Te ryby nie przedstawiają dla cżłowieka "wartosci" ponieważ mają zły smak, ale dla równowagi środowiska w morzach świata są niezwykłe ważne. Przecież stynka i węgorz piaskowy, które nie mają prawie żadnego znaczenie w pożywieniu ludzi, są masowo odławiane i przeznaczane na pokarm dla bydła i nie myśli się o tym , że są ważnym pożywieniem dla ryb.
Papugi morskie na brzegach Szkocji żywią się głównie piaskowymi węgorzami. jeśli te ostatnie będą przeznaczone na mączkę rybną lub na karmę dla kotów, zabraknie karmy dla ptaków.
Zagrożone gatunki zwierząt: bardzo inteligentne delfiny.
Pingwiny
Pingwiny także rajcują, plotkują, tralują, gadaja, chodzą jak kaczki, człapią, tulą się i szeptają, nurkują, prychają w stadzie, w grupce, z kumami głośno i cicho wieża babel, głupota poważnie, skandalicznie ciosy, docinki
Joachim Ringelnatz
//14
Olbrzymy morskie
Dawniej oceany przeorywane były przez setki tysięcy olbrzymów morskich - wieloryby. Dziś stanowią one rzadkość, a wielu gatunkom grozi wymarcie. Wieloryby są gigantami wśród zwierząt. Te olbrzymy morskie musza dla zaczerpnięcia powietrza wypływać w regularnych odstępach czasu na powierzchnię wody, ponieważ oddychają płucami. Są zgodne i ufne w stosunku do ludzi. Między sobą porozumiewają się dźwiękami podobnymi do śpiewu. Matki wielorybie troszczą się o swoje dzieci. Młode bardzo lubią się bawić. Pływają wokół matki, poszturchują ją silnie z boku. Jeśli zabawa znudzi się matce, obejmuje młode płetwą ogonową i trzyma tak długo, aż się uspokoi. Jeśli młody wieloryb wpadnie w sieci rybaka matka płynie obok niego przez wiele godzin zmęczona. nigdy nie opuszcza swego dziecka. W ten sposób staje się łatwą zdobyczą.
//15 .
Wojna z wielorybami
Polowania na wale zaczeły się prawie 16000 lat temu. Małymi łodziami z pnia drzewa lub kilku łodziami powiązanymi ze sobą, wypływano na morze. Gotowie polowali na te zwierzęta harpunami i lancami zaopatrzonymi na końcu w ostrza z kości lub kamienia. Tak polują jeszcze dziś Czukczowie w północno-wschodniej Syberii oraz Inuici na Alasce.
W ciągu tysięcy latludzie łowili wale, aby je przetworzyć na pożywienie. Od X wieku w Zatoce Biskajskiej, Baskowie robili dobry interes na tym , czego dostarczały wale baskijskie, a więc na tranie, którego używano do lamp olejowych, do wyrobu mydła, maści oraz oleju smarowego. Był on wtedy tak ważny jak dziś ropa naftowa. Mięso wali jedzono. Póxniej przerabiano także płyty rogowe (fiszbiny) wali grenladzkich na wkładki do gorsetów, pręty do parasoli, wkładki do biustonoszy i koszyczki.
Już w XIV wieku wal grenladzki był rzadkim gościem na europejskich wodach Atlantyku. Wtedy zaczęto polować na większego wała północnego.
Wkrótcełowcy wielorybów używali całych flotylli składających się z żaglowców, a później parowców, aby zabijać wale. Przez to wal grenlandzki, północny i baskijski zostały wytępione już przed 200-300laty.
Oczywiście wale zmarszczone, a także płetwale błękitnee, płetwale karlłowate i finwale nie mogły być początkowo łowione powszechnie stosowanymi ręczynmi harpunami i ręcznymi lancami. Upolowane "chude" wale grunwaldzkie po zabiciu opadały na dno morskie. Obecnie przy nowoczesnym połowie wali, zwierzęta są nadmuchiwane sprężonym powietrzem, dzięki czemu pozostają na powierzchni wody.
W 1925 roku oddano do służby nowoczesny statek przetwórnię. Wieloryby mogły być przerabiane wprost na morzu. Dzień i noc pracowali ludzie w pływających rzeźniach. Po 40 latach polowań na ssaki i morskie obniżyła się ilość płetwali błękitnych z 220 000 szt. do 600. Od tego czasu ten gatunek znajduje się pod ochroną. Wale garbate były odławiane do roku 1966.
"Statki wielorybnicze prują Atlantyk i Pacyfik płynąc śladem walenia, aby wreszcie ugodzić zmęczonego ucieczką"
Herman Melville ("Gruby moby lub waleń")
Do połowu waleni używano harpunów zakończonych okuciami z metalu, które wzamacniały trzon. Jeśli harpun wbił się głęboko w walenia, można było całkowicie osłabione zwierzę wciągnąć do ludzi.
//16 . 36-37
Ochrona wielorybów
Od roku 1986 obowiązuje powszechny zakaz połowu wielorybów. Jeszcze tylko niektóre plemiona, prastarzy mieszkańcy Grenlandii mogą łowić określoną ilość wielorybów. Dozowolone są również połowy do celów naukowych, jednak mięso z takiego połowu musi być zużyte zgodnie z rozporządzeniem. Skutkiem takiego zarząddzania Norwegowie i Japończycy potrzebują nagle dużych ilości wielorybów do celów "naukowych". A więc handel mięsem wielorybów kwitnie dalej. W Japonii mięso wieloryba stanowi przysmak, a jest tak drogie, ze niewielu stać na kupno, mimo, że kraj ten słynie z bogactwa. Jak dużo wielorybów wpada obecnie każdego roku w sieci statków polowowych i marnie ginie nikt nie wie. Te same sieci powowdują śmierć fok, żółwi oraz ptaków wodnych.
Fakty są takie. Od kiedy wieloryby są pod ochroną, nie słychać o masowych zabijania ssaków morskich, ale stan rzeczywistych jest inny. Szczególnie na gatunki o małych wymiarach, delfiny i morświny poluje się bezlitośnie.
Walenie bezzębne (fiszbinowce) nie posiadają uzębienia lecz jedynie dwa rzedy zwisających z podniebienia giętkich płyt rogowych, rozczepionych u dołu (tzw. fiszbiny), które służą do filtrowania wody, z której wyławiają nawet najmniejsze organizmy (plankton), którymi się zywią. Do waleni bezzębnych należą m.in.
1. Płetwal błękitny
2. Wal garbaty
3. Wal karłowaty
4. Wal grenladzki
Do waleni uzębionych należą m.in.
5. Orka
6. Narwal
7. Kaszalot
"Greanpeace" walczy o przeżycie waleni
Dziś także wykorzystuje się walenie jako surowiec. Ostatecznymi produktai z waleni są: ekstrakt mięsny, margaryna, stek, maść, szminki do warg, pożywienie dla psów i kotów. Z ich ścięgien robi się nici do zszywania ran. Z kaszalota pozyskuje ambrę, podstawowy surowiec do kosztownych perfum.
//17 . 38-39
Ząb tygrysa
Puszcza jest ciągle nieprzenikniona. Do miejsc gdzie drwale swymi piłami motorowymi pozwalają olbrzymie drzewa i wyrębują w lesie przesieki ciągną armie bezrobotnych. Ma to miejsce w Brazylii, krajach afrykańskich, w Indii i Indonezji. Wiele zwierząt, w tym także tygrysy, tracą swoją przestrzeń życiową. Tygrysy, tracą swoją przestrzeń życiową. Tygrys jest chroniony, jednakże tylko na pipaierze. Za jego skórę płaci się w krajach bogatych tyle pieniędzy, ze kłudsownik zastawiający płapki może za nie wywić swoją rodzinę przez kilka miesięcy.
Ale nie tylko skóra, także kości znajdują zastosowanie. Są one bardzo pożądane w medycynie chińskiej. Zęby tygyrycie przerabia się na egzotyczne amulety. Tam, gdzie egzotyczne drzewo z dżungli podzwrotnikowych przerabia się na deski do krajania chleba, tygrys jest także tylko towarem, który przynosi pieniądze. Ludzie w tych biednych krajach zabijają zwierzęta z powodu ciężkiego położenia. Dla nas jest to chełpienie się czymś specjalnym , np skórą tygrysa przed kominkiem lub płaszczem ze skóry lamparta.
Aby zachować zwierzęta przed wytępieniem podpisano w 1973 roku układ w Waszyngtonie o zachowaniu gatunków, do którego przystępiło wiele państw. Układ ten zawiera listę najbardziej zagrożonych zwierząt i gatunków roślin, a także tych, które są dopiero na "najlepszej" drodze do zakłady.
Czy jednak dzikie zwierzęta, które znalazły się na liście zwierząt szczególnie chroninonych sa bezpieczne Niestety nie. Raczej dzieje się przeciwnie. Im rzadszy gatunek zwierżęcia, tym bardziej poządany jest przez zbieraczy ten "ostatni" egzemplarz. Konwencja Waszyngtońska o ochronie gatunków reguluje handel zwierzętami żyjącymi na wolności. W rzeczywistości, to nie jest sposób na ochronę zwierząt. Szacuje się, ze codziennie ginie 10 gatunków zwierząt i roślin. Jak fdługo dżungle tropikalne będą wycinane, tak długo będą znikały niezliczone owady, grzyby i rzadkie rośliny. Także i u nas coraz bardziej kurczą sie miejsca dla zwierząt. Handel zwierzętami rzadkimi, obok zniszczenia ich środowiska jest najważniejszą przyczyną śmierci gatunków na całym świecie.
Egzotyczna ozdoba do mieszkania. Pomimo zakazu strzelania, także dziś trofea dzikich zwierząt upiększają niektóre mieszkania.
Handel kością słoniową jest takżę w zasadzie zabroniony. Jednak rzeźby z kości słoniowej, jak pokazane tu pierścienie znajdują ciągle jeszcze nabywców.
Foka-matka ze swoim małym. Po tym jak ten wstrząsający obraz zabitego młodego zwierzęcia obiegły świat, popyt na futra z fok nieco się zmniejszył, a polowania na foki ograniczono.
//18 . 40-41
Ochrona słoni przed dylematem
W gąszczu szeleści i trzaska. Stado słoni łamie wszystko i ciężko kłusuje do sadzawki . Zwierzęta brodzą po wodzie, piją i zażywają kąpieli. Dwa młode słonie tańczą trzymając sie trąbami, zanim wszystko w gęstym zagajniku nie zostanie zniszczone.
Prawie idylla? Nie zupełnie. W parę dni póżniej całkiem stado zostanie zastrzelone całkiem legalnie. Tym razem jednak nie przez dzikusów lecz ochroniarzy przyrody. Słonie w Zimbabwe wyrządzają znaczne szkody w roślinności. Jedne słoń zjada dziennie około 150 kg trawy i gałązek. W czasie żniw na polach baraszkuje całe stado siejąc spustoszenie. Rolnicy są przez to wrogo nastawieni do słoni. W Zimbabwe może żyć 60 do 70 tysięcy sztuk słoni, jednak w czasie regularnie występujących okresów suszy , wiele zwierząt ginie. W roku 1989 fotografia zamordowanych słoni obiegła cały świat. Tysiące słoni zostało zamordowanych dla zdobycia kłów, kości słoniowej. Kość słoniowa jest surowcem na wystawne (zbytokowne) rzeźby, na klawisze do fortepianu i kule bilardowe. (Dziś kość słoniowa jest często zastępowana tworzywami sztucznymi). W czasie dziesięciu lat (1979-1989) ilość słoni afrykańskich zmniejszyła się o połowę, od 1,3 miliona sztuk do około 609 tysięcy sztuk. Tylko w Zimbabwe i Botswanie w tym czasie wzrosła ilość żyjących tam słoni. Wielu ochroniarzy zwierzat z bogatych krajów proponowało powszechny zakaz handlu kością słoniową, co wreszcie w roku 1989 zostało
//19 . 42-43
uchwalone. Zakaz ten był ostania deską ratunku dla słoni, przede wszystkim w krajach wshodnio-afrykańskich. Zakaz ten dotyczy oczywiście także Zimbabwe. Tamtejszy rząd na pewnych obszarach kraju przekazał rolnikom prawo do posiadania słoni. Sukces tego kroku był zaskakująy. Kłusownicy nierzadko zostawili gajowymi. Rolnicy, którzy dotychczas nienawidzili słoni, bo niszczyły ich pola, mają teraz w gruboskórnych (słoniach) lokatę pieniędzy. Mogą oni zezwalać na odstrzał swoich słoni przez myśliwych amerykańskih lub niemieckich za duże pieniądze. Zwracają jednak uwagę na to, aby stan ilościowy ich słoni nie był zagrożony. Państwo otrzymuje tylko niewielką opłatę licencyjną, której część przeznaczana jest na finansowanie ochrony środowiska. Od tego zasu myśliwi nie mogą jednak wywozić z kraju ani kłów (kości słoniowej), ani skóry słonia jako trofeów. Zysk został rzeczywiście zmniejszony. Co dzieje się teraz z tymi tonami kłów, kiedy nie można ich sprzedać za granicę Są one składowane w państwowych magazynowych. Z roku na rok góra kłów rośnie. SPrzedaż ich miałaby sens. Pieiądze mogłyby być przeznaczone na ochrone środowiska, albo dla ludności na poprawę ich egzystencji.
Jeśli jednak na rynku pojawia się "legalne" tony kłów, to mogą w tym samym czasie dołączyć "nielegalne" z innych krajów. Zakaz handlu byłby więc dalej pozbawiony mocy prawnej
Kły słoni (kość słoniowa) pozyskiwana z upolowanych dziko żyjących słoni są oficjalnie palone.
Indyjski słoń, zwany Mahouts jest przyuczony do pracy w dżungli. Na szczęgólnie okzazje jest odświętnie ozdabiany.
//20 . 44-45
Papuga z zamrażarki
Być może obok ciebie w klatce świergocze papuga długoogonowa lub też krzyczy piskliwie " zamknij drzwi". Niektórzy posiadacze ptaków chcą tylko aby ich zwierzę nauczyło się mówić. Papugi paplą jednak tylko ze stresu lub ze zmartwienia. W dżungli południowoamerykańskiej lub w Afryce, gdzie występuje wiele tych ptaków nie naśladują one nigdy głosu innych zwierząt. Papugi są ptakami towarzyskimi. na wolności żyją w stadach. Jeśli jednak trzymamy je w klatkach, często małych i w pojedynkę, to po paru latach umieraja. Np. papuga szarogłowa może być dożyć i 80, a papuga kakadu nawet 100 lat.
Zanim handlarze zwierzętami zaoferują do sprzedaży te egzotyczne ptaki, zwierzęta musiały przejść drogę udręki. Tylko jedna trzecia ptaków przeżywa zwykle długi lot z kraju swego pochodzenia. Zarówno łowcy jak i handlujący wkalkulowują to occzywiście w cenę swego ":towaru". Zwierzęta siedzą wystraszone, jedne przy drugich w źle porzewiwetrzanych , ciasnych skrzyniach całymi dniami. Aby zwiększyć zysk, handlarze wciskają między zwierzęta, które wolno łowić, zwierzęta obojęte ochroną, np. czarnogłówki lub amazonki. Celnicy nie mają zbyt dużo czasu, aby kontrolować każdą nadesłaną skrzynię. A ponadto kto zna wszystkie chronione gatunki? Dokumenty są przeważnie w porządku, zwierzęta niestety nie. Ponadto, bardo łatwo spreparować dokumenty celne "bez zarzutu". A wygląda to tak. Wewnątrz Wspólnoty Europejskiej została zniesiona kontrola graniczna. Gujana Francuska, amorski departament Francji należy do Francji macierzystej. Wszystkie zwierzęta, które zostaną przemycone do Gujany Francuskiej, bez problemu dostaną się do Paryża, Londyn lub Franfurtu. Nierzadko chronione gatunki papug są przed odlotem (samolotem) oszałamiane środkami uspokoająjącymi, aby nie wydawały żadnego głosu. Potem wciska się je do ciasnych rur z drutu i odkrywa dodatkowo elementami chłodzącymi. Takiego stresu w czasie transportu nie przeżywa wiele zwierząt . Jednak interes opłaca się i łowcy i handlarzowi, nawet przy dużym procencie padłych zwierząt, gdyż kupujący jest gotów zapłacić bardzo dużo za szczególnie rzadki gatunek. Tak długo jak będą kupujący, o przemyt będzie trwać.
"Ptaszek umierający chowa się ucieka,
by go nie ujrzał nikt w świecie,
jak serce co się kryje w głąb piersi człowieka,
by umierając, umrzeć w sekrecie."
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
W ciasnej puszce wozi się młode papugi. Muszą wytrzymać lot samolotem, ale mało żywych dotrwa do celu.
//21 . 46-47
Pająk ptasznik w słoiku z zakręcaną pokrywą
Z psa i chomika "przyjaciele zwierząt" wprawdzie rzadko, ale jeszcze się cieszą. ?Natomiast zwierzęta wymierające, egoztyczne są szczególnie chętnie nabywane (poszukiwane). A handlarze dostarczą wszystko kajmany, pająki, skorpiony, legwany i rzadkie papugi. Niektórzy ludzie mrzemycają dod domu zwierzęta, jako żywe maskotki. Pewna pani usiłowała przemycie pod swoim szerokim kapeluszem małą małpkę w lotniczym urzedzie celnym. Innym razem w teczce na dokumenty leżała zwinięta, oszołomiona i przechłodzona zielona mamba. Z bagażu ręcznego innego pasażera celnik wyłowił zakręcony słoik ze złotymi rybkami. Liczba przemycanych zwierząt jest bardzo duża. Większość zwierząt nie żyje długo w nowym otoczeniu. Ale kto się zastanawia nad tym, że z maleńkiego krokodyla wielkości talerzyka wyrośnie zwierzę do 3,5m długości, które później nie będzie się mogło zmieścić do wanny. A z maleńkich "glist" wyrosną węze długości kilku metrów?
W mieszkaniu nie ma w zasadzie miejsca przewidzianego dla zwierząt. Python zamykany jest w szafie na ubranie, pająk ptasznik trzymany jest w słoiku z zakręcaną pokrywką, a krokodyl w wannie kąpielowej.
Dorosłe zwierzęta często stanowią problem właściciela. "Śliczna" małpka zaczyna od zniszczenia wyposażenia mieszkania a kończy w klatce schroniska dla bezdomnych zwierząt. Pająk ptasznik ginie z pragnienia, a krokodyl jest wyrzucany potajemnie nocą na łąkę.
Nawet jeśli radość posiadania egzotycznych zwierząt jest duża, to dzikie zwierzęta nie mogą żyć jak psy i koty.
Niektóre gatunki legwanów mogą dorastać długości 2 metrów.
Akwaria z rybkami są bardzo lubiane. W przeciwieństwie do mieszkańców wód słodkich. W akwariach znajdują się ryby morskie załatwione wyłącznie na wolności. Przede wszystkim ryby kolarowe są chwytane bez wyboru. W niektórych krajach rafy dawniej bogate w ryby, dziś są bardzo przetrzebione.
//22 . 48-49
Ulubieniec rodziny
Większość dzieci pragnie gorąco mieć zwierzątko domowe. U naszych zachodnich sąsiadów żyje np. razem z ludźmi około 66 milionów rybek akwarowych , 7,3 miliona ozdobnych ptaków, 3,6 miliona kotów, 3,5 miliona psów oraz 9,9 miliona "zwierząt do głaskania" takich jak świnki morskie, , chomiki, króliki, szczury, myszy. Olbrzymia ilość zwierząrt. Niemcy są przy tym na 6 miejsccu w Europie. Dlaczego ludzie trzymają w domu zwierzęta? Wielu chce mieć przyjaciela do głaskania, albo troszkę natury w tej betonowej monotonii. Niektórzy trzymają zwierzęta, ponieważ chcą je wymieniać na inne. To może być piękne, żyć razem ze zwierzętami. Jednak trzeba mieć pewną ilość wiedzy, aby się można było opiekować nimi prawidłowo, tzn. zgodnie z naturą zwierzęcia. Zanim weźmiesz jakieś zwierzę do domu, przeczytaj o nim tak dużo jak tylko jest to możliwe. Pamietaj przy tym, że zwierzątko domowe nie jest zabawką! Zwierzęciu trzeba poświęcić dużo czasu i prawidłowo go pielęgnować. A to dla niektórych posiadaczy zwierząt staje się po pewnym czasie nużące. W najgorszym razie rozstają się ze swoimi "ulubieńcami" pozostawiając je np. na jakimś placu lub przy autostradzie. Inni, przywiązują psa przed domem towrowym licząc, że może się ktoś zatroszczy o to skowyczące "coś".
Pytanie, co zrobić ze zwierzęciem, stawiamy sobie najpóźniej przed następnym urlopem. W wielu krajach każdego roku oddaje sie je do schronisk. W schroniskach zwierzęta są badane i szczepione przez lekarzy weterynarii. Tam tęsknią i "marzą", aby je zabrał człowiek.
Tresura kotów jest prawie niemożliwa. Ten człowiek wymyślił taką sztuczkę. Kot oszczędza myszy siedzące na rondzie jego kapelusza.
Akwarium kuliste jest nie tylko szczupłe, ale i jakość wody przy tak małej ilości jest zła, rybki nie otrzymują dostatecznej ilości tlenu.
//23 . 50-51
Jakie zwierzę wybrać?
Tylko niektóre gatunki zwierząt, no. chomik i kot są samotnikami. Inne zwierzęta czują się dobrze w towarzystwie. Trzymane pojedyncze w klatce, takie jak mysz pustynna, świnka morska lub królik są wystraszone, lękliwe, bardzo przygnębione, gryzą pręty klatek i umieraja o wiele za wcześnie.
Chomik złocisty jest ponadto zwierzęciem nocnym. W niewoli żyje nie dłużej niż trzy lata. Tylko przy dużych staraniach można ten gatunek trzymać zgodnie z jego wymaganiami. Aby czuł się dobrze potrzebuje warstwy ziemi conajmniej 30 cm grubości. Kopie sobie w niej swoje chodniki. Zwykle jednak chomik cały dzień czuwa, w związku z tym staje się ulubioną żywą zabawką dzieci. Stres zwierzęcia jest jednak ogromny.
Natomiast świnki morskie i myszy pustynne są aktywne i bardzo towarzyskie w ciągu dnia. Myszy śpią zawsze przytulone do siebie. Są czujne i hcą dokładnie poznać swoje otoczenie. W tym celu przygotowują sobie kilka wyjść z nory. w swojej klatce potrzebują sużo miejsca, wielu poziomów, rur przez które mogą się czołgać a także czegoś "nowego", co to inteligentne . gryzonie mogłoby zainteresować. Młode żółwie błotne są kupowane często. Są ładne, małe i niewiele kosztują . Są to jednak żółwie wodne i bardzo wymagające. Potrzybują dużego zbiornika wodnego, aby mogły pływać, kawałka drewna umocowanego na stale oraz lampy kwarcowej, pod którą mogą zażywać kąpieli słonecznej. Oczywiście, aby żółwie były zdrowe, woda musi być o odpowiedniej temperaturze oraz czysta. Ponad 90% młodych ginie w krótkim czasie z powodu złej opieki. Te, które przeżyją nie są tak ładne, ale ponad oczekiwania duże. Zbiornik wodny nie wystarcza im do kąpieli i nurkowania. zdarza sie, że wiele z nich trafia do kanalizacji i sadzawek. We Francji zółwie błotne stanowia duży problem, gdyż niszczą miejscowy świat ryb w jeziorach i sadzawkach.
Świnki morskie czują się dobrze i mają dużo miejsca przebywając razem z towarzyszami swego gatunku.
kiedy kupuje się w sklepie zoologicznym młode żółwie błotne nie są one większe niż pięciozłotowa moneta.
//24 . 52-53
Pies wytworem człowieka?
Jak już wiesz, psy mały wiele rozmaitych zadań do spełnienia. Przede wszystkim były to psy użytkowe. Na przykład Husky to wytrzymałe syberyjskie psy ciągnące sanie. Po urodzeniu stają się na nogach wcześniej niż młode wilki. Na bezdrożach świata pełnią służbę zwierząt pociągowych. W warunkach miejsckich właściwości te nie są wykorzystywane.
W obecnie prowadzonych hodowlach psów, ich przydatność nie jest najważniejszą cechą. Zamiast nich na czoło wysuwa się zewnętrzny wygląd psa, który często powoduje uciążliwości w jego życiu. Jamnik, kokerspaniel, basset lub ogar cierpią z powodu o wiele za długich pleców. Przy ciągłym przeciążeniu kręgosłupa ulega on deformacji, przesuwają się dyski międzykręgowe, co jest bardzo bolesne. Mopsy i pekińczyki z powodu spłaszczonych nosów mają trudności w oddychaniu i problemy z zębami. W smiesznie wylegających fałdach "twarzy" bokserów, wokół pyska i nosa zbierają się często resztki jedzenia i rozwijają infekcje. Klapciate uszy doprowadzaja do stałych, bolesnych zapaleń uszu i oczu. Jak długo ludzie będą dawać pierwszeństwo wyglądowi psów, a takze kotów, będą hodowane takie zwierzęta, niezależnie czy im to szkodzi czy nie. Od nas zależy czy zwierzeta będą bezsensownie cierpiały. Jeśli tak wyhodowanych psow nie kupimy, w przyszłości nie będzie się tych cech preferować w hodowli.
Zdrowy pies może być dobrym towarzyszem zabaw. Pilnie słucha kiedy mu coś opowiadasz.
Pies z cygarem w pysku przypomina bardzo przygnębionego człowieka.
"Czerwone oczy" baseta są celem hodowli. Są one wywoływanie chronicznym zapaleniem spojówek.
Bez ochronnego futra marzną ciągle gołe psy i koty. My także niechętnie wychodzimy bez swetra lub płaszcza kiedy jest zimno.
//25 . 54-55
Milcząca wiosna
Przed pond 30 laty anerykański biolog, Rachel Carson napisała książkę, która została sprzedana w wielu milionach egzemplarzy. Jej tytuł brzmiał : "Milcząca wiosna". Ksiażka przedstawia "baśń" przyszłości", w której opisano miasto, gdzie z powodu wielkiego zniszczenia srodowiska, ptaki przestały śpiewać, rośliny powiędły, a pszczoły nie brzęczą. Wiosna stała się milcząca. "Ta tragedia", pisała Carson "jest na razie tylko fantazją". W międzyczasie ludzkość zbliżyła się znaczenie do przerażającego obrazu przedstawionego przez autorkę. Stosowanie w nadmiernej ilości nawozów mineralnych oraz środków zwalczających szkodniki doprowadza na wszystkich kontynentah oraz środków zalczających szkodniki doprowadza na wszystkich kontynentacch do stepowienia. Środki zwalczające szkodniki działają na rośliny oraz prawie wszystkie dziko żyjące zwierzęta, wielkie ssaki i małe owady. Trucizna uderza nie tylko w "szkodniki". Kiedy rolnik obsypuje swoje pola środkami niszczącymi owady, wtedy giną także i te pożyteczne, a także i każde zwierzątko, które zjada "szkodniki". Owdady i małe zwierzęta, które przeżyją, magazyują w swoich organizmach truciznę. Kiedy one padną ofiarą swych naturalnych wrogów, wtedy trucizna trafi do wrogów, wtedy trucizna trafi do wrogów. W organizmach wielu zwierząt (np. ptaków drapieżnych) znaleziono pozostałości związków chemicznych. Ponieważ jazda dużym traktorem po polach jest opłacalna, w ostatnich dziesięcioleciach także z tego powodu wiele pól połączono w wielkie areały . Krzaki i drzewa zostały wycięte, wykarczowanie, między zaorane. Te oazy śródpolne stanowiły przestrzeń życiowąwielu zwierząt, a więc ptaków, zajęcy, jeży , przerażonych gatunków chrząszczy, czyli organizmów, które wspólnie na powierzhnię gleby i w niej samej żyły w równowadze. żaden gatunek nie dominował, każde zwierzę ma bowiem swoich "naturalnych wrogów", a także miejsce w którym może spać.
Mająca środki ochrony roślin na plaży. Dziesiątki tysięcy torebek bardzo trujacymi środkami ochrony roslin naniosły fale na plaże Morza Północnego do zatonięcia w czasie sztormu francuskiego statku załadowanego pojemnikami z tymi substencjami.
Fazy "oczyszczeniea" powierzchni Ziemi. Im bardziej jednostajny krajobraz, tym mniej zwierząt może przeżyć.
//26 . 56-57
Martwe pola
Nawozy minerlane i związki toksyczne zawate w środkach zwalczajacych szkodniki (w insektyccydach) zabijają najmniejsze organizmy żyjące w glebie, a więc malusieńkie pająki, roztocza, bakterie, dżdżownicce i mikroorganizmy. Jak mówią uczeni, w garści polnej gleby zyje więcej organizmów niż ludzi na Ziemi. Kiedy te najmniejsze organizmy zostaną zabite przez stosowanie zbyt dużej dawki środków chemicznych, wtedy robi się krzywdę polom uprawnym. Gleba traci swoją urodzajność tak dalece, że rośliny, wszystko jedno czy to zboża, warzywa czy też zwykła trawa, nie mogą się dobrze rozwijać. występuje zjawisko zmęczenia gleby. Z drugiej strony, to zubożenie jest niekorzystne dla świata zwierząt. Kiedy bowiem najmniejszych organizmów, a więc pajączków, chrząszczy, muszek, larw, dżdżownic jest więcej to i ptaków jest więcej, bo te małe organizmy stanowią głównie źródło ich pożywienia i nie mają miejsca na zakładanie gwiazd, bo wszystkie zarośla śródpolne zostały wycięte, a miedze zaorane, wtedy muszą szukać dla siebie innych terenów do życia. Bardzo często w swym bliższym otoczeniu nie spotkasz wielu gatunków ptaków, np. rudzików, skowronków, kropatw. W przyrodzie istnieje wiele gatunków takich pbiegów, które są od siebie wzajemnie uzależnione. Jeśli zabraknie nawet jednego, małego ogniwa w łańcuchu pokarmowym, wtedy może załamać się cały system. Nawożenie łąk gnojownicą doprowadza do tego, że na łące rośnie tylko taka trawa, która toleruje nadwyżki substancji pokarmowych. Zamiast 30 rozmaitych roślin, na takiej łace można znaleźć zaledwie cztery lub pięć gatunków. A skutki są takie, że wiele owadów jakie żyją na kwiatkach nie może dalej egzystować na takich, zubożonych pod względem ilości gatunków łąkach. Obieg pożywieniowy zostaje załamany.
Trucizna w łańcuhu pokarmowym. Na Borneo rozpyta się DDT, truciznę przeciw moskitom. Niebezpiezny roznosiciel zarazków chorobowych został zlikwidowany, ale karaluczy zostały przy życiu, mimo tego że trucizna przenikneła do ich organizmów. Karaluchy zostały zjedzone przez jaszczurki, które stanowiąpożywienie dla kotów. Z tego powodu zdechło wiele kotów. Skutki są takie Szczury moga się rozmnażać bez przeszkód, ponieważ kotów jest zbyt mało. Zamiast plagi moskitów jest obecnie plaga szczurów.
Około 300 rozmaitych gatunków roslin rosło jeszcze przed niewielu laty na łąkach i międzach okalających orne pola. 68 o o gatunków z tej ilości wyginęło, a z nimi zniszczono przestrzenie ważne dla życia wielu zwierząt.
//27 . 58-59
"Wolna" przyroda
Przyjaciele zwierząt chętnie przebywają na mnie przyrody. Mogą oni wtedy niechcąco zagrażać zwierzętom. Wiele gatunków zwierząt utraciło swoje siedliska z powodu rozwoju rolnictwa lub powiększających się ciągle miast i wisi. Odchodzą więc na tereny, gdzie im nie przeszkadzją ludzie i ruch samochodowy. Tam nie są niepokojone i mogą prowadzić swoją młodzież na polowania (łowy) lub poszukiwanie żywności. Odległe polany leśne, podmokłe łąki, z oczkiem wodnym, płycizny morskie, lasy w rejonach, oto miejsca takich odwrotów. Ale dokładnie na tych samych terenach wielu ludzi chce odpoczywać od stresów, życia miejskiego, a także zobaczyć raz niezniszczoną i "czystą" przyrodę. Dla zwierząt ma to skutki żałosne. Czują się zagrożone i znowu uciekają lub odlatują z tych terenów. Może to przynosić nawret śmiertelne ofiary wśród zwierząt, szczególnie w okresie zimy. Uciekające zużywają ostatnie zapasy energii. Ponieważ zimą oferta żywnościowa jest tak skromna, że zwierzeta mogą z trudem przeżyć, nie wytrzymują dodatkowych wysiłków. Dotyczy to szczególnie zwierząt, które żyją w wysokich górach i nie mogą tam być dokarmione przez myśliwych i służbę lesną. A przecież tam właśnie znajdują się szczególnie aterakcyjne trasy zjazdowe, lub trasy długodystansowych biegów płaskich. Zagrożone są także ptaki brodzące po wodach szlefów morskich. Ludzie poszukujący wypoczynku w szcsególnie cichych miejscach, przechodzą przez wysokie trawy wydm płosząc zwierzęta a także nieumyślnie niszcząc gniazda. Z powodu wzmożonego ruchu samochodowego w końcu tygodnia i w czasie wakacji, co roku ginie wiele tysięcy saren, jeleni, dzików i zajęcy, a także milionów ptaków, jezy i innych małych zwierząt.
Dziko żyjące zwierzeta potrzebują dużych przestrzeni. Na przykład jeden ryś potrzebuje od 5000 do 15 000 ha powierzchni, aby mógł znaleźć dostateczną ilość żywności. Lis potrzebuje od 50 do 500 ha, a dziką kaczkę zadawania 30 ha, czyli tyle, mile zajmuje powierzcnnia 60 boisk piłkarskich.
//28 . 60-61
Po co żyją i umierają zwierzeta doświadczalne
Wytrzeszeszonymi oczami wpatruje się małpka w człowieka w białym fartuchu. Podchodzi w pobliże ze strzykawką w ręku. Zwierzę nie może uciec, ponieważ jest mocno związane. Żaden jęk nie pomoze . Zastrzyk zrobiono. Z tą małpką nie jest jednak tak źle jak z wieloma jej towarzyszami. Ona ma spełnić bardzo proste "zadanie". Testuje bowiem pewien środek nasercowy. Ta małpka nie zostanie natychmiast "zużyta". "Zużycie" oznacza, że zwierzę w czasie doświadczenia zginie.
Zmiana sceny.\Szczury doświadczalny, który się uporczywie broni otrzymuje dawkę nikotyny. W końcu siedzi bez ruchu, aby nagle dać "szczupaka" w bok, a potem szybko i bez celu biegać po klatce. jego ruchy stają się coraz bardziej sztywne i bezradne, zaczyna się wykrzywiać i drgać, aż w końcu jeszcze tylko pełznie i zdycha w trocinach. Profesor odrwraca się i włacza wideo. Ten film ratuje co roku życie wielu tysięcy szczurów doświadczalnych, ponieważ oglądają go studenci, zamiast obserwacji doświadczeń, wykorzystywanych na żywo.
Obecnie w samym tylko RFN przeprowadza się co roku 2,4 miliona doświadczeĶ na zwierzętach. jak dużo zwierząt zabijanych jest na uniwersytetach tego nikt nie wie. Działacze Związku Ochrony Zwierząt szacują te ilość na 7 do 14 milionów. Około 80% "zużytych" zwierząt to szczury i myszy. Reszta to psy, koty , świnie, kozy, małpy.
Serce ze stali i plastyku. Koza służy medycynie jako "królik doświadczalny" dla nowego eksperymentu ze sztucznym sercem.
Królik siedzi w drewnianym pręgierzu, w związku z czym nie może ruszać swoją głową. Do oczu zwierzęcia zapuszcza się środek leczniczy. sprawdza się czy nowe substancje leczą czy podrażniają.
//29 . 62-63
Skąd pochodzą zwierzęta?
Tylko niewiel małp pochodzi ze stacji hodowanych. Większość stanowią zwierzęta żyjące dziko na wolności,schwytane i transportowane samolotami do europy, Japonii lub Ameryki Północnej w ciasnych klatkach. Wiele z nich umiera w czasie transportu. Pozostałe zwierzęta śą hodowane u nas. Jednak wstęp dla osób postronych jest możliwy tylko do niewielu stacji hodowli. Ma to swoje uzasadnienie. Zbyt dużo zwierząt żyje tam w zbyt ciasnych pomieszczeniach. W ciasnych klatkach, króliki muszą oczekiwać na swoją kolejkę na podłodze z drutów. Często ich łapy ześlizgują się przez otwory w podłodze. Następstwem tego są zwichnięte stawy i pokrwawione nogi. Po długotrwałych cierpieniach zwierzęta są zabijane, gdyż żacndne laboraorium nie może ich "wykorzystać" i nie ma co z nimi zrobić. Jednakże taki "opad towaru" jest od początku wkalkulowany w hodowlę zwierząt i nie wpłwa na statystykę. Wiele tzw. gryzoni doświadcazalnych musi być hodowanych z "nadwyżką". Z dziesięciu wyhodowanych myszy, aż dziewięć musi być zagazowanych , a tylko jedna pozostaje jako doswiadczalna. Zabitych zwierząt nikt nie liczy.
Do czego używa się zwierzat?
Na zwierzętach testuje się lekarstwa, nowe środki czyszczone, kosmetyki oraz sztuczne organy. Myszy chore na raka dostarczają przeciwciał do wykrywania tego schorzenia. Początkujący chirurdzy próbują na zwierzętach sztuki szycia ran i nowych technik operacyjnych, przeprowadza sie transplantacje szpiku kostnego . Dla chorego na białaczkę człowieka transplatacja szpiku jest często ostatnim ratunkiem. Badacze chcieliby także wiedzieć ile bólu wytrzymuje zwierzę, albo co dzieje się pod czaszką człowieka cierpiącego na morską chorobę. Ponieważ nie mogą tego wypróbować na ludziach, muszą nierzadko posługiwać się spokrewnionemu gatunkami małp.
W swym naturalnym otoczeniu małpy żyją w stadzie. W zakładach prowadzących doświadczenia ze zwierzetami są samotne.
Wiele małp umiera w drodze do zakładów doświadczalnych
Dziesięć małp schwytano w Indonezji.
Z tej ilości trzy zmarły w czasie chwytania.
Tylko pięć małp "osiąga" ciasne klatki eksportera.
Dwa zwierzęta zabija handlujący, bo są stare, chore lub brzemienne.
Ostatecznie do zakładu doświadczalnego w Wielkiej Brytaniii dociera po wyczerpującym locie tylko dwie małpy.
Tysiące szczurów ginie codziennie na świecie w czasie doświadczeń ze zwierzętami.
U tej żaby mierzy się prądy w mózgu.
//30 . 64-65
Czy doświadczenie na zwierzeta są potrzebne?
Przeciwnicy doświadczeń na zwiętrzętach mówią zdecydowanie: Nie! Według danych Obrońców Zwierząt istnieje około 450 środków nasennych i 600 przeciwbólowych. I wszystkie są testowane na zwierzetach doświadczalnych . Czy to ma sens? Wielu lekarzy, którzy są przeciwni doświadczeniom na zwierzętach argumentuje, że organizmy zwierząt nie są w każdym przypadku porównywalne z organizmem ludzkim. Wiele substancji czynnych jest inaczej przeyswajanych w organizmach zwierzęcych niż w organizmie ludzkim. Tak bywa ze świnkami morskimi kiedy wstrzyknie im się penicylinę, a także z królikiem, który może jeść bez bólu brzucha każdą ilość muchomora sromotnikowego, a dla człowieka minimalna dawka jest śmiertelna. Ponadto jeden człowiek ma metabolizm podobny do psa, a inny zblizony do przemiany materii u świni. Blisko spokrewnionych z człoweik jestszympans. Różni sie on od człowieka swymi cechami dziedziczonymi tylko 1,8%. Reszta tj. 98,2% odpowiada dokładnie człowiekowi. Czy z tego powodu małoy te muszą być ciągle kozłami ofiarnymi w doświadczeniach> Niektórzy badacze utrzymują, ze w przyszłości można by zmniejszyć doświadczenia na zwierzetach nawet o 90%., przyjmując oczywiście , że hce się to zrobić. Jednak wielu badaczy, którzy żyą z tych doświadczeń ma inne zdanie. Oni zapewne nie chcieliby zostać bezrobotnymi "na ochotnika".
Istnieje już skuteczna metoda badań alternatycwnych oparta na hodowli komórek. W roztworach substancji pożywieniowych tzw. mediach hodowlanych rozmnaża się i utrzymuje najmniejsze cegiełki życia. W ten sposób można np. komórką uzyskaną z mózgu jednej, jedynej myszy zastąpić około stu żywych myszy. Za pomocą grafiki komputerowej farmaceuci i chemicy próbują wyprodukować nowe dubstancje czynne, a z ich struktur chemicznych odczytać na ekranie ich skuteczneność. niedawno banki danych zebrały wyniki doświadczeń ze zwierzetami. Dzięki temu każda firma może przed nowymi próbami zapytać w banku danych czy doświadczenie tqakie nie było już przeprowadzone. Zmniejsza to koszty i oszczęddza życie milionów zwierząt. Doświaczenia prowadzone na zwierzętach będą jeszcze długo wążnym elementem rozwoju nauk medycznych, jeśli nie chce się podejmować ryzyka wypróbowywania nowych karstw, lub nowych technik operacyjnych wprost na pacjencie. Czy i jak wiele zwierząt powinno cierpieć i umierać dlla człowieka, musi być w każdym przypadku sumiennie i skrupulatnie wyważone
Małpy
Ronik mówi do swego syna. Dziś w mieście zobaczysz małpy. Ojcze! pyta chłopiec. Czy małpy są także ludźmi? No cóż, odpowie ojciec: prawie!
Wilhelm Busch
Szympansy testują szczepionki przeciw AIDS. Wprawdzie do dziś żadne zwierzę, które kiedyś było zarażone AIDS nie wskazuje odznak choroby.
//31 . 66-67
Słodkie kotki i obrzydliwe pająki
Są zwierzęta czyściutkie, rozbawione i przymilające się jak kotki, są też zwierzeta na widok których najbardziej zagorzałym przyjaciołom zwierząt pojawia się gęsia skórka, taki np. jak wielkości pięści pająk ptasznik, ze swym owłosionymi nogami. Wiele cudownie ubarwionych motyli było wcześniej obrzydliwą łatwą. Chrząscze, dżdżownice, węze, pająki , muchy lub osy są często zabijane mimo, że nikomu nie uczyniły przykrości, a nawet przeciwnie, są pożyteczne.
Miłość do zwierząt i ochrona zwierząt są więc zupełnie różnymi rzeczami. nikt nie będzie mógł zarzucić starszej pani braku miłośćć do zwierząt, kiedy na kamiennej pustynie miejskiej rozsypie ziarno dla głębi. A mały dzieckiem, które nas sadzawką lub jeziorem karmi kaczki i łabędzie w czasi zimy starym chlebem, cieszą się wszyscy. Natomiast kiedy ludzie znajdą w swym mieszkaniu pająka i nie rozgniątą go lecz w najlepszym razie ostrożnie wyrzuca na świeże powietrze, inni najwyżej pokiwaja głową. Pozory jednak mylą. Prawdziwi przyjacilele zwierząt nie będą nigdy (albo tylko w wyjątkowych przypadkach) karmić gołębi, łabędzi ani kaczek, ponieważ zwierząt tych jest w naszych miastach o wiele za dużo . Przez dokarmianie przeżyją takżę zwierzęta chore i słabe, i w ten sposób naturalna równowaga wewnątrz gromady gołębi, kaczek lub łabędzi zostanie zakłócona. Natomiast pająki w domu lub w ogrodzie są pożytyczne, gdyż niszczą każdą ilość szkodliwych owadów. Jeśli zaś ktoś uzbroi się w cierpliwość i zaoberwuje jak pająk tka swą misterlną sieć i pozostawi ją w spokoju, będzie zachwycony budową i pięknemu tego finezyjnego "urządzenia do łowienia much".
Zycie zwierząt jako motyw na pocztówce.
Pająk buduje swoją misterną sieć.
Bąk złośnik huczał basen, jakby straszył kwiaty. Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory. Złachmanianych pajęczyn skrzyły się wisiory, i szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.
//32 . 68-69
Różnorodność gatunków
Dotychczas naukowcy odkryli i skatalogowali 1,4 milionów różnych gatunków zwierząt i roślin. W rzeczywistości jest jednak na Ziemi od dziesięciu do osiemnastu milionów gatunków, dokładnej liczby nikt nie zna. Ale ta niewyobrażalna ilość i wielorakość zwierząt jest na całym świecie zagrożona. W porównaniu z krajami tropikalnymi, u nas znajduje się relatywnie "mało" gatunków zwierząt, zaledwie około 50 tysięcy. Na "czerwonej liście" zagrożonych zwierząt i roślin znajdują się organizmy, które już wymarły albo sa zagrożone wymarciem. Wśród ssaków jest to 53% gatunków, wśród ptaków 52%, 72% wśród gadów, 58% u płazów, a u ryb nawet 71%.
Można oczywiście mówić, że nie dzieje się nie specjalnie złego kiedy jakiś określony gatunek chrząszczy lub ryb wyginie. Ale takie rozumowanie jest niesłuczne, gdyz natura utrzymuje równowagę dzięki rózznym formom życia. jesli . zniknie nawet jeden gatunek zwierząt, to ta równowaga zostanie zachwiana. Często nie jest w porę dostrzegane jakie są tego skutki. Amerykański biolog Aldo Leopold napisał przed 50 laty tak: Od zarania dziejów w drodze ewolucji natura coś stworzyła i to nas zadziwia, jednak nie rozumiemy kto - z wyjątkiem głupca - będzie odrzucał z tego bogactwa pozornie bezużyteczną część. Każda śrubka i każde kółeczko ma pozostać na swoim miejsccu, oto podstawowe założenie każdego rozumnego postępowania z naturą. Kiedy u nas tak znane gatunki zwierząt jak kukułka, czajka, skowronek, jaszczurka zwinka, różne gatunki żab, motyle, szrańcza i ważki (nie mówiąc już o mniej znanych jak osy, jelonki lub kamienne muchy) są zagrożone, to jest już poważny sygnał alarmowy ze strony przyrody, który musimy poważnie potraktować. tak jak w grze w domino, kiedy po zmianie jednej kostki skutki odczuwają wszyscy, tak każda ingerencja w przyrodę przynosi daleko idące konsekwencje, takze dla człowieka.
Znaki drogow winny zwracą uwagę kierowcą na możliwość spotkania zwierzęcia.
//33 . 70-71
Dziś świat jest codziennie uboższy o ponad 100 gatunków zwierząt i roślin. Wymarłe gatunki zwierząt są stracone na zawsze. W prehistorii, w okresie wielu miliardów lat, od momentu pojawienia się życia na Ziemi przyroda wytrzymywała największe obciążenia (od uderzeń metereorytów do silnych wahań temperatury w różnych okresach zlodowacenia). Główną zasadą było to, że przy niewyobrażalnej wielkości gatunków, ciągle była wystarczająca ilość przystosowujących się do nowych warunków. Z pojedynczego gatunku powstają ciągle nowe odmiany, które przystosowują się do zmienionych ale nie ekstermalnych warunków środowiska. jeśli jednak warunki życia będą corazz gorsze, a środowisko życia coraz uboższe, czy przyroda potrafi cobie sama radzić?
jak trudno jest rzeczywiscie chronić zwierzęta można zaobserwować na ptakach. Ptaki odgrywają ważną rolę w "bilansie przyrody". Niektóre gatunki zjadają ziarna i jagody. Przez to przyczyniają się do ich rozprzestrzeniania s, bo ptaki często przenoszą swoje pożywienie na znacczne odległości gupbiąc przy tym także pewna ilość nasion roślin. Inne niszczą owady w dużych ilościach. Ptaki drapieżne jak myszołów lub jastrząb polują na myszy i inne małe zwierzęta. Wszystkie gatunki ptaków są potrzebne, bo dzięki nim zostaje zachowana biologiczna równowaga w srodowisku. Jeśli rzeczywiście chcemy chronić ptaki, to trzeba robić więcej niż tylko rozsypywać żywność w okresie zimy, albo wieszać skrzynki lęgowe na drzewach. W takim zbudowanym kraju jak nasz, w którym wolen powierzcchnie wykorzystuje się rolniczo, przestrzeń zyciowa zwierząt jest coraz bardziej skąpa . Towarzystwa ohrony ptaków żądają tworzenia rozległych obszarów żądają tworzenia rozległych obszarów chronionej przyrody, przy czym podkreślają , że muszą istnieć powiązania między obszarami chronionymi, aby powiększyć przestrzeń życiową ptaków (a także innych zwierząt).
Ostrygojad jest mistrzem w swej specjalności. Nie które patki mają długie dzioby, którymi grzebią w mule w posszukiwaniu dżdżownic. inne wyposażone są są w krótkie dzioby do wybierania małż. A jeszcze inne mają dzioby spłaszczone jak miecz, do otwierania skorup małż.
//34 . 72-73
Co ty możesz zrobić
Ochrona zwierząt w ogrodzie
-w ogrodzie możesz pozostawić jeden dzikie "kąt" i zasiac kwiaty łąkowe. To przyciąga pszczoły, chrząszcze i motyle
-w gęstych krzewach gniazdują chętnie rudziki, strzyżyki i trznadle
-kompost stanowią przestrzeń życiową dla dżdżownic, chrząszczy, owadów, jeży, padalców i wielu innych małych organizmów.
Pies czy ptak?
-kiedy chciałbyś może zwierzę, rozważ dokładnie czy potrafisz temu zwierzęciu wymaganą przestrzeń życia, a także czy poza wszystkimi zajęciami będziesz miał rzeczywiście dosyć czasu dla nowego towarzysza
-jeśli konicznie chcesz mieć psa, poszukaj razem z rodzicami najpierw w schronisku dla zwierząt. Tam wiele zwierząt oczekuje na swego nowego, rozsądnego i czułego opiekuna.
-nie sięgaj po dziko żyjące zwierzęta takie jak papugi i ptaszniki. Jeśli koniecznie chcesz papugę dowiedz sie o jej pochodzeniu. Żądaj pisemnego potwierdzenia, że pochodzi z krajowej hodowli. Jeśli sprzedawca będzie zwlekał, zmień miejsce zakupu,
-nie trzymaj w klatce samotnie ptaka i samotnie gryzonia
-kupuj tylko zwierzęta, które były hodowane w sposóbnaturalny. Jeśli chcesz aby Twój pies miał zmieniony wygląd tak, że zwierzę z trego powodu musi cierpieć, to popierasz hodowlę "męczarni"
Ochrona zwierząt przy zakupie
-popros swych rodziców aby kupowali mięso rzeźnika szanującego prawa zwierząt przed ubojem
-unikaj jaj z hodowli masowej
-poproś rodziców aby kupowali tylko takie wyroby kosmetyczne, które nie były testoqane na zwierzętach.
Niektóre gatunki ptaków jak np. papuga nimfa, mogą być hodowane. W ten sposób nie ingeruje się w ich naturalne środowisko.
Zwierzęta ze schronisk są wdzięczne kiedy znajdą swój dom. Jednak tylko lubiący zwierzęta i mający czas, miejsce i znajmość ich potrzeb powinni je stamtąd zabierać.
Czym są "Czerwone Księgi"?
"Czerwona księga" jest rejestrem i zapisem diagnostycznym zagrożonego życia . Na wydawnictwa tego typu składa się zwykle aktualna dokumentacja i ocena stanu gatunków rzadkich i ginących. Uwzględniają one problematykę, która od lat stanpwi zasadniczą pozycję w wielu międzynarodowych programach zabezpieczenia ciągłości procesów życiowych i różnorodności genetycznej, m.in. w ogłoszonej w latach 1978-1979 Światowej Strategii Ochrony Przyrody (World Conservation Strategy). Księga ta dostarcza ścisłych danych zwykle w formie synoptycznej, i jako taka może uchodzić za podstawowy dokument naukowy inspirujący wiele przedsiezięć , zwłaszcza w zakresie ochrony gatunkowej.
Idea "czerwonej księgi" w wymiarze ogólnoświatowym została podjęta przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody i Jej Zasobów (International Union for Conservation of Nature and Natural Resources - IUCN) , która ostanio zmieniała nazwę na Światową Unię Ochrony (World Conservation Union). Bezpośredni zaś nadzór nad tym dziełem objęła, wydzielona w ramach IUCN, specjalna Komisja Ochrony Gatunków Wymierających (Survival Service Commission - SSC) . Wysiłkiem jej ekspertów powstała międzynarodowa "Czerwona księga danych" - "Red Data Book" wydawana sukcesywnie od roku 1962, a poświęcona głównie księgowcom. Ostatnio jej zakres powiększa sie dzięki opisom innych grup zwierząt, a także roślin. "IUCN Red Data Book" ma formę skoroszytowa, pozwala to uzupełniać i na bieżąco weryfikować jej zawartość w świetle nowej faktografii i zmieniającej się sytuacji w populacjach niektórych gatunków. Ostatnie tomy tego wydawnictwa zostały opublikowane także w formie typowo książkowej (IUCN Mammal RDB 1982, UICN Amphibra Reptilia RDB 1982, IUCN Invertelbrate RDB 1983, IUCN Plant RDB 1980). Księga ta doczekała się w międzyczasie interesującej wersji popaluronaukowej - "The Red Book. Wildlife in Danger" (Fischer, Simon, Vincent 1969), wydanej w . Londynie.
"Czerwoną księgę danych" IUCN nazwa sie niekiedy dokumentem sumienia ludzkosci, jako że los zagrożonych eksterminacją taksonów zależy przede wszystkim od refleksji i podstaw etyczno-moralnych ludzi. Dokument ten przypomina zarazem, że na ludzkim sumieniu ciąży zagłada ponad 150 gatunków i podgatunków xzwierząt kręgowych.], żyjących na naszym globie jeszcze w czasach historycznych. Około 700 gatunków samych tylko kręgowców jest natomiast u kresu egzystencji (allen, Preseott - Allen 1978).
Z analizy faktów wynika, że proces antropogenicznego wymierania ... zwierząt ma charakter wykładniczy, dosć zbieżny z krzywą wzorostu światowej populacji ludzkiej. Eksperci wypowiadająccy się na lamach Kuriera UNESCO (np. 1980 nr 6) wydali opinię nie pozostawiającą złudzeń: jeśli dotychczasowe tempo wyniszczania i degredacji zasobów przyrody nie zostanie powstrzymane, to do końca bieżącego stulecia wyginie na Ziemi od 500 tysięcy do 1 miliona gatunków roślin i zwierząt z różnych grup taksonomicznych. Jeżeli uznać , że owe straty stanowią 10-15% gatunków współczesnego świata roślin i zwierząt, to co najmniej o tyle samo zmniejszy się bezpowrotnie dostępny człowiekowi kapitał genetyczny, a wiec możliwości hodowlane, uprawowe i produkcyjne na przyszłość. Wynikłe stąd straty naukowe i kulturalne są trudniejsze do przewidzenia, ale mogą być nie mniej dotkliwe.
"IUCN Redn Data Book" ma karty w kilku kolorach, które oznaczają różnych sptopień zagrożenia. Największe niebezpieczeństwo grozi gatunkom umieszczonym na kartach czerwonych. Pojawia się też zostały przyrodzie przywrócone (restored) i wprowadzone ze strefy zagrożeń krytycznych (out of danger). Tak więc księga ta niesie nie tylko sygnał niebezpieczeństwa, ale i wieści nadziei.
"Polska czerwona księga zwierząt" została przygotowaną z myślą o stworzeniu podobnego do wyzej wymienionych dzieł, które przyczyniłoby się do poznania stopnia i przyczyn zagrożenia wielu przedstawicieli naszej rodzinnej fauny. Koncepcji tej księgi powstała na początki lat osiemdziesiątych , jednak głównie z przyczyn finansowych można ją było realizować dopiero u progu lat dziewięć dziesiątych.
Prezentowała księga jest zasadniczo poświęcona analiziwe zwierząt kręgowych. Bezkręgowce natomiast, w swej ogromnej masie i różnorodności form, są tu potraktowane raczej symbolicznie, w ogroczeniu do gatunków stosunkowo dobrze poznanych, prawnie chronionych i wzbudzających powszechne zainteresowanie. Wprowadzenie zasady dokładnego opracowania w równej mierze wszystkich grup zwierząt jest na razie niemożliwe, choćby ze względu na niejednakowy stan wiedzy o tych zwierzętach.
Polskie czerwone księgi roślin i zwierząt zostały opracowane w Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.
Ze wstępu do Czerwonej Księgi zwierząt oprac. Z. Głowaciński
Komentarze
Prześlij komentarz