I.
1.) Tytuł
Inne możliwe tytuły: Klęska "Troji", "Troja" - wielkość i upadek, Uwaga! Koń trojański! , "Sławę zdobyliśmy wielką ..." (tytuł - cytat)
2.) Wstęp
Punkt wyjściowy
3.) Rozwinięcie
a) Streszczenie
Streszczamy film, nie książkę. możemy ewentualnie porównać fabułę epopei ze skrótem treści na filmie. Autorka świetnie poradziła sobie z tym zadaniem - jej streszczenie jest krótkie, a treściwe, konkretne.
b) Scenariusz
Dostrzeżenie trudności adaptacyjnych - niełatwo tak długi czas fabularny zmieścić w krótkim czasie filmowym .
Plusy pracy scenarzysty: realizm, szybkie tempo obrazu.
c) Reżyseria
Fabuła epopei a jej adaptacja filmowa - krytyka reżysera poprzez zastosowanie ironii.
Krytyce autorka poddała skupienie się na widoskowiskowości wojny (reżyser skoncentrował się na scenach batalistycznych, krwawych pojedynkach, scenach bitewnych) oraz dobór aktorów.
d) Obsada
Świetnie przeprowadzona krytyka nieudanych ról.
e) Muzyka
Świetnie wkomponowana w całość ocena muzyki - często pomijanej w recenzjach.
4.) Zakończenie
Płynne przejście do zakończenia, końcowych wniosków - muzyka jako ostatni omawiany element podkreśla patetyczny klimat filmu.
Świetna pointa - porównanie "Troi" do "Gladiatora"
II. Jak to było naprawdę - recenzja filmu "Troja"
Każdy choć trochę zainteresowany historią starożytnej Grecji zapewne czekał na ten film z ogromną niecierpliwością. (...) Z uwagą śledziłam wszystkie doniesienia z planu, rozczytywałam się w "Iliadzie" oraz oglądałam w internecie enigmatyczne zwiastuny. Wielkie nadzieje wiązałam przede wszystkim z gwiazdami zaangażowanymi do pracy nad tym obrazem i budżetem, którym dysponował reżyser - ponad 200 milionami dolarów. Z takimi "zapleczem" po prostu aż wstyd byłoby nie zrobić dobrego i zapierającego dech w piersiach filmu. Niestety reżyser - Wolfgang Petersen dokonał "niemożliwego"....
Historia przedstawiona w filmie nie powinna być nikomu obca. Książę Troi, Parys ( Orlando Blooom), porywa żonę Menelaosa (Brendan Gleeson), Helenę (Diane Kruger). Upokorzony król Sparty wyrusza na wyprawę przeciwko Trojanom wraz ze swoim bratem , żądnym władzy Agamemnonem (Brian Cox). Jedynym z jemu podległych oddziałów dowodzi Achilles (brad Pitt) - porywczy i dumny wojownik, zdolny sprzeciwić się nawet królowi. To przeciwko niemu w decydującym pojedynku staje Hektor (Eric Bana), brat Parysa, pierworodny syn starego króla Priama (Peter )'Toole), władcy Troi.....
Scenariusz, na podstawie nieśmiertelnej epopei Homera, napisał David Benioff. Zadanie miał niebywale trudne - musiał w prawie trzygodzinnym filmie zmieścić najważniejsze wydarzenia trwającej 10 lat wojny. Postawił więc na realizm i szybkie tempo obrazu, usuwając część wątku, a inne ograniczając do symbolicznych kwestii. Stąd też nie zobaczymy na ekranie bogów greckich, którzy w poemacie mają ogromny wpływ na przebieg wszystkich wydarzeń. nie wpływa to znacząco na odbiór obrazu, aczkolwiek ci, którzy doskonale znają dzieło homera, mogą poczuć się zawiedzeni.
Jest to jednak niczym w porównaniu z tym, czego "dokonał" reżyser i aktorzy. Wolfgang Petersen postawił przede wszystkim na widowiskowość wojny i tragizm postaci: ich dylematy, trudne decyzje i inne wewnętrzne przeżycia. W pierwszym przypadku prawie mu się to udało. Prawie? Oglądanie na okragło krwawych potyczek (a momentami wręcz jatek) nudzi po godzinie. Spośród scen batalistycznych najlepiej wypadają te, które nakręcono przy użyciu najprostszych środków. Tu na uwagę zasługuje walka Achillesa z olbrzymem Boagriosem już na początku filmu. Przeprowadzona sprawnie, bez słów, wydumanych efektów specjalnych, za pomocą zwykłej kamery (doskonałe zdjęcia Rogera Pratta) - obraz z ekranu mówił mi wszystko. Jedst to jednak jeden z nielicznych przypadków, w którym mogę pochwalić twórców "Troi". Obsada, która miała przyciągnąć do kin tłumy, okzała się jednak poprawna, z paroma wyjątkami. Brad Pitt stworzył portret zblazowanego narcyza, Achillesa, paroma minami i preżeniem muskułów. Trudno też jednoznacznie stwierdzić, czy grał, czy tylko ładnie wyglądał na ekranie. Jeszcze gorzej na jego tle wypada Diane Kruger. Reżyser mocno pomylił się, obsadzając w roli Heleny. Niemiecka modelka nie zachwyciła mnie ani dosyć przeciętną urodą, ani swoim drętwym aktorstwem. Sytuację przynajmniej stara się ratować Eric Bana. Hektor w jego wykonaniu prawdziwie rozwiązuje problemy, dokonuje ważnych decyzji, przeczuwa swoją przyszłość. Nie zdziwiłabym się więc, gdyby w przyszłym roku Amerykańska Akademia Filmowa postawiła go wśród kandydatów do Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. (...)
Całość obrazu dopełnia niezwykle piekna i wzniosła muzyka Jamesa Hornera. Pogłębia jednak jeszcze bardziej przykre wrażenie sztuczności i schematyzmu, tak często spotykane w wielkich hollywoodzkich produkcjach. Patos przebija się tu w każdej scenie i zwyczajnie drażni.
Dyskretnie wprowadza w pierwszych scenach atmosfera czasów starogreckich pryska jak bańka mydlana, zastąpiona koturnowymi dialogami i nadętymi minami aktorów. Widocznie reżyserowi tak bardzo zależało na nakręceniu drugiego "Gladiatora", że podjął się tego wyzwania bez przemyślania paru ważnych kwestii. Niestety, ani Wolfgang Petersen nie jest Ridleyem Scottem, ani Brad Pitt drugim Russelem Crowe....
III.
1.) We wstępie piszemy
Na przykład o oczekiwaniu widzów na filmową adaptację dzieła Homera:
Czekałem na film (długo, z niecierpliwością), oczekiwałem na adaptację, ekranizację wielkiego dzieła Homerowego, doczekałem się ekranizacji największego dzieła literackiego.
Z uwagą śledziłem doniesienia z planu, oglądałem enigmatyczne zwiastuny, wiązałem nadzieje z dobrową obsadą, wspaniałą grą aktorów, doświadczeniem reżysera, gwiazdorskimi aktorami.
2.) Przechodzimy do rozwinięcia, w którym zamieszczamy informacje i wrażenia
a)
-Analizujemy i oceniamy poszczególne elementy filmu (scenariusz, reżyseria, obsada, muzyka, zdjęcia)
-Dobieramy określania do postaci i grających ich aktorów (umiejętnie dobrane epitety świadczą o naszej wiedzy, znajomości bohaterów).
Parys = książe Troi (syn Prima, brat Hektora, nieszczęśliwie zakochany młodzieniec)
Agamemnon = brat Menelaosa (żądny władzy - znowu rys psychologiczny; można było użyć też epitetów: hardy, butny, arogancki, bezwzględny), grecki przywódca
Menelaos = król Sparty (zwróccie uwagę na umiejętne dobieranie epitetów przez aktorkę recenzji; tu np. epitet upokorzony świadczy o umiejętności wydawania oceny psychologicznej)
Helena = żona Menelaosa (najpiękniejsza kobieta starożytności, wybranka Parysa)
Achilles = dowódca jednego z oddziałów greckich , poddany Agamemnona, wojownik (dumny i porywczy)
Hektor = brat Parysa, syn (starego) król Priama (dzielny wojownik trojański, szlachetny rycerz)
b) Oceniamy scenariusz
-Scenariusz nie oddaje ( lub wiernie oddaje) treści literackiego pierwowzoru, w scenariuszu brak wierności wobec literackiego pierwowzoru, daleki jest od literackiego pierwowzoru.
-Autor scenariusza - musiał zrezygnować z wielu (z niektórych) scen z epopei Homera, musiał zmieścić tyle zdarzeń w niespełna trzech godzinach, skupił się na najważniejszych w utworze Homera wątkach, wydobył z treści "Iliady" najbardziej kluczowe moment akcji, zbyt dużo uwagi poświęcił na sceny batalistyczne.
-Najważniejsza różnica między książką a filmem to brak na ekranie bogów greckich.
-Akcja filmu jest wartka (lub rozwlekła), dynamiczna, chwilami nudna, skupiona na pojedynczych epizodach
c) Oceniamy reżyserię
-zamysł reżysera (koncepcja filmu) zawiódł (zawiodła) wielu widzów na całym świecie.
-rezyser - nie spełnił oczekiwań widzów, nie w jednakowym stopniu przyłożył się do ukształtowań filmowych bohateróe, nie zdysyplinował wszystkich występujących w filmie gwiazdorów, starał się dobrać wybitną obsadę, chciał pochwalić się doborową obdsadą, ale niektórzy aktorzy mocno zawiedli, chciał pokazać siłę, męstwo antycznych wojowników, sprawił zawód miłośnikom literatury i historii starożytnej
-akcja - wartka, z niespodziewanymi zwrotami, zaskakująca w scenie finałowej, trzymająca w napięciu.
-reżyserką pomyłką był dobór niektórych aktorów.
d) Oceniamy obsadę i grę aktorów
-świetne określenia autorki recenzji - koturnowe dialogi, nadęte miny aktorów, dosyć przeciętna uroda, drętwe aktorstwo.
-gra aktorów była nie najlepsza, gwiazdorska, sztuczna.
-widzom najbardziej podobała się postać Hektora ukształtowana przez Erica Banę, Eric Bana poruszył widzów, sposród aktorów zdecydowanie wyróżniał się odtwórca roli Hektora, który chyba jako jedyny może walczyć o oskarową statuetkę.
-uroczo na ekranie wyglądał Brad Pitt w roli Achillesa.
-zawiodła aktorka o przeciętnej urodzie, w niczym nieprzypominająca przepięknej Heleny.
-Największy zawód sprawił widzom Orlando Bloom, którego gra kojarzyła się z poprzednią wielką rolą aktora w filmie "Władca Pierścieni"
-widzowie - zawiedli się na grze wielu aktorów, rozczarowali się zmarnowaniem tylu środków finansowych, odebrali film jako kolejną hallywoodzką superprodukcję.
-obsada przyciągneła tłumy, ale te rozczałowały się grą swoich ulubionych gwiazd.
e) Oceniamy muzykę
Choć piękna i wzniosła, nie pasuje do filmu, podkreśl sztuczną, napuszoną grę aktorów lub: Muzyczne tło nie przeszkadza widzom w odbiorze filmu.
3.) W zakończeniu formułujemy wnioski ogólne
Film - nudzi po godzinie, jest pomyłką aktorską, nie spełnia oczekiwań widzów, zaskakuje niepotrzebnym patosem, nie ma szans równać się z innym filmowym obrazem starożytności, jakim był "Gladiator".
1.) Tytuł
Inne możliwe tytuły: Klęska "Troji", "Troja" - wielkość i upadek, Uwaga! Koń trojański! , "Sławę zdobyliśmy wielką ..." (tytuł - cytat)
2.) Wstęp
Punkt wyjściowy
3.) Rozwinięcie
a) Streszczenie
Streszczamy film, nie książkę. możemy ewentualnie porównać fabułę epopei ze skrótem treści na filmie. Autorka świetnie poradziła sobie z tym zadaniem - jej streszczenie jest krótkie, a treściwe, konkretne.
b) Scenariusz
Dostrzeżenie trudności adaptacyjnych - niełatwo tak długi czas fabularny zmieścić w krótkim czasie filmowym .
Plusy pracy scenarzysty: realizm, szybkie tempo obrazu.
c) Reżyseria
Fabuła epopei a jej adaptacja filmowa - krytyka reżysera poprzez zastosowanie ironii.
Krytyce autorka poddała skupienie się na widoskowiskowości wojny (reżyser skoncentrował się na scenach batalistycznych, krwawych pojedynkach, scenach bitewnych) oraz dobór aktorów.
d) Obsada
Świetnie przeprowadzona krytyka nieudanych ról.
e) Muzyka
Świetnie wkomponowana w całość ocena muzyki - często pomijanej w recenzjach.
4.) Zakończenie
Płynne przejście do zakończenia, końcowych wniosków - muzyka jako ostatni omawiany element podkreśla patetyczny klimat filmu.
Świetna pointa - porównanie "Troi" do "Gladiatora"
II. Jak to było naprawdę - recenzja filmu "Troja"
Każdy choć trochę zainteresowany historią starożytnej Grecji zapewne czekał na ten film z ogromną niecierpliwością. (...) Z uwagą śledziłam wszystkie doniesienia z planu, rozczytywałam się w "Iliadzie" oraz oglądałam w internecie enigmatyczne zwiastuny. Wielkie nadzieje wiązałam przede wszystkim z gwiazdami zaangażowanymi do pracy nad tym obrazem i budżetem, którym dysponował reżyser - ponad 200 milionami dolarów. Z takimi "zapleczem" po prostu aż wstyd byłoby nie zrobić dobrego i zapierającego dech w piersiach filmu. Niestety reżyser - Wolfgang Petersen dokonał "niemożliwego"....
Historia przedstawiona w filmie nie powinna być nikomu obca. Książę Troi, Parys ( Orlando Blooom), porywa żonę Menelaosa (Brendan Gleeson), Helenę (Diane Kruger). Upokorzony król Sparty wyrusza na wyprawę przeciwko Trojanom wraz ze swoim bratem , żądnym władzy Agamemnonem (Brian Cox). Jedynym z jemu podległych oddziałów dowodzi Achilles (brad Pitt) - porywczy i dumny wojownik, zdolny sprzeciwić się nawet królowi. To przeciwko niemu w decydującym pojedynku staje Hektor (Eric Bana), brat Parysa, pierworodny syn starego króla Priama (Peter )'Toole), władcy Troi.....
Scenariusz, na podstawie nieśmiertelnej epopei Homera, napisał David Benioff. Zadanie miał niebywale trudne - musiał w prawie trzygodzinnym filmie zmieścić najważniejsze wydarzenia trwającej 10 lat wojny. Postawił więc na realizm i szybkie tempo obrazu, usuwając część wątku, a inne ograniczając do symbolicznych kwestii. Stąd też nie zobaczymy na ekranie bogów greckich, którzy w poemacie mają ogromny wpływ na przebieg wszystkich wydarzeń. nie wpływa to znacząco na odbiór obrazu, aczkolwiek ci, którzy doskonale znają dzieło homera, mogą poczuć się zawiedzeni.
Jest to jednak niczym w porównaniu z tym, czego "dokonał" reżyser i aktorzy. Wolfgang Petersen postawił przede wszystkim na widowiskowość wojny i tragizm postaci: ich dylematy, trudne decyzje i inne wewnętrzne przeżycia. W pierwszym przypadku prawie mu się to udało. Prawie? Oglądanie na okragło krwawych potyczek (a momentami wręcz jatek) nudzi po godzinie. Spośród scen batalistycznych najlepiej wypadają te, które nakręcono przy użyciu najprostszych środków. Tu na uwagę zasługuje walka Achillesa z olbrzymem Boagriosem już na początku filmu. Przeprowadzona sprawnie, bez słów, wydumanych efektów specjalnych, za pomocą zwykłej kamery (doskonałe zdjęcia Rogera Pratta) - obraz z ekranu mówił mi wszystko. Jedst to jednak jeden z nielicznych przypadków, w którym mogę pochwalić twórców "Troi". Obsada, która miała przyciągnąć do kin tłumy, okzała się jednak poprawna, z paroma wyjątkami. Brad Pitt stworzył portret zblazowanego narcyza, Achillesa, paroma minami i preżeniem muskułów. Trudno też jednoznacznie stwierdzić, czy grał, czy tylko ładnie wyglądał na ekranie. Jeszcze gorzej na jego tle wypada Diane Kruger. Reżyser mocno pomylił się, obsadzając w roli Heleny. Niemiecka modelka nie zachwyciła mnie ani dosyć przeciętną urodą, ani swoim drętwym aktorstwem. Sytuację przynajmniej stara się ratować Eric Bana. Hektor w jego wykonaniu prawdziwie rozwiązuje problemy, dokonuje ważnych decyzji, przeczuwa swoją przyszłość. Nie zdziwiłabym się więc, gdyby w przyszłym roku Amerykańska Akademia Filmowa postawiła go wśród kandydatów do Oscara za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. (...)
Całość obrazu dopełnia niezwykle piekna i wzniosła muzyka Jamesa Hornera. Pogłębia jednak jeszcze bardziej przykre wrażenie sztuczności i schematyzmu, tak często spotykane w wielkich hollywoodzkich produkcjach. Patos przebija się tu w każdej scenie i zwyczajnie drażni.
Dyskretnie wprowadza w pierwszych scenach atmosfera czasów starogreckich pryska jak bańka mydlana, zastąpiona koturnowymi dialogami i nadętymi minami aktorów. Widocznie reżyserowi tak bardzo zależało na nakręceniu drugiego "Gladiatora", że podjął się tego wyzwania bez przemyślania paru ważnych kwestii. Niestety, ani Wolfgang Petersen nie jest Ridleyem Scottem, ani Brad Pitt drugim Russelem Crowe....
III.
1.) We wstępie piszemy
Na przykład o oczekiwaniu widzów na filmową adaptację dzieła Homera:
Czekałem na film (długo, z niecierpliwością), oczekiwałem na adaptację, ekranizację wielkiego dzieła Homerowego, doczekałem się ekranizacji największego dzieła literackiego.
Z uwagą śledziłem doniesienia z planu, oglądałem enigmatyczne zwiastuny, wiązałem nadzieje z dobrową obsadą, wspaniałą grą aktorów, doświadczeniem reżysera, gwiazdorskimi aktorami.
2.) Przechodzimy do rozwinięcia, w którym zamieszczamy informacje i wrażenia
a)
-Analizujemy i oceniamy poszczególne elementy filmu (scenariusz, reżyseria, obsada, muzyka, zdjęcia)
-Dobieramy określania do postaci i grających ich aktorów (umiejętnie dobrane epitety świadczą o naszej wiedzy, znajomości bohaterów).
Parys = książe Troi (syn Prima, brat Hektora, nieszczęśliwie zakochany młodzieniec)
Agamemnon = brat Menelaosa (żądny władzy - znowu rys psychologiczny; można było użyć też epitetów: hardy, butny, arogancki, bezwzględny), grecki przywódca
Menelaos = król Sparty (zwróccie uwagę na umiejętne dobieranie epitetów przez aktorkę recenzji; tu np. epitet upokorzony świadczy o umiejętności wydawania oceny psychologicznej)
Helena = żona Menelaosa (najpiękniejsza kobieta starożytności, wybranka Parysa)
Achilles = dowódca jednego z oddziałów greckich , poddany Agamemnona, wojownik (dumny i porywczy)
Hektor = brat Parysa, syn (starego) król Priama (dzielny wojownik trojański, szlachetny rycerz)
b) Oceniamy scenariusz
-Scenariusz nie oddaje ( lub wiernie oddaje) treści literackiego pierwowzoru, w scenariuszu brak wierności wobec literackiego pierwowzoru, daleki jest od literackiego pierwowzoru.
-Autor scenariusza - musiał zrezygnować z wielu (z niektórych) scen z epopei Homera, musiał zmieścić tyle zdarzeń w niespełna trzech godzinach, skupił się na najważniejszych w utworze Homera wątkach, wydobył z treści "Iliady" najbardziej kluczowe moment akcji, zbyt dużo uwagi poświęcił na sceny batalistyczne.
-Najważniejsza różnica między książką a filmem to brak na ekranie bogów greckich.
-Akcja filmu jest wartka (lub rozwlekła), dynamiczna, chwilami nudna, skupiona na pojedynczych epizodach
c) Oceniamy reżyserię
-zamysł reżysera (koncepcja filmu) zawiódł (zawiodła) wielu widzów na całym świecie.
-rezyser - nie spełnił oczekiwań widzów, nie w jednakowym stopniu przyłożył się do ukształtowań filmowych bohateróe, nie zdysyplinował wszystkich występujących w filmie gwiazdorów, starał się dobrać wybitną obsadę, chciał pochwalić się doborową obdsadą, ale niektórzy aktorzy mocno zawiedli, chciał pokazać siłę, męstwo antycznych wojowników, sprawił zawód miłośnikom literatury i historii starożytnej
-akcja - wartka, z niespodziewanymi zwrotami, zaskakująca w scenie finałowej, trzymająca w napięciu.
-reżyserką pomyłką był dobór niektórych aktorów.
d) Oceniamy obsadę i grę aktorów
-świetne określenia autorki recenzji - koturnowe dialogi, nadęte miny aktorów, dosyć przeciętna uroda, drętwe aktorstwo.
-gra aktorów była nie najlepsza, gwiazdorska, sztuczna.
-widzom najbardziej podobała się postać Hektora ukształtowana przez Erica Banę, Eric Bana poruszył widzów, sposród aktorów zdecydowanie wyróżniał się odtwórca roli Hektora, który chyba jako jedyny może walczyć o oskarową statuetkę.
-uroczo na ekranie wyglądał Brad Pitt w roli Achillesa.
-zawiodła aktorka o przeciętnej urodzie, w niczym nieprzypominająca przepięknej Heleny.
-Największy zawód sprawił widzom Orlando Bloom, którego gra kojarzyła się z poprzednią wielką rolą aktora w filmie "Władca Pierścieni"
-widzowie - zawiedli się na grze wielu aktorów, rozczarowali się zmarnowaniem tylu środków finansowych, odebrali film jako kolejną hallywoodzką superprodukcję.
-obsada przyciągneła tłumy, ale te rozczałowały się grą swoich ulubionych gwiazd.
e) Oceniamy muzykę
Choć piękna i wzniosła, nie pasuje do filmu, podkreśl sztuczną, napuszoną grę aktorów lub: Muzyczne tło nie przeszkadza widzom w odbiorze filmu.
3.) W zakończeniu formułujemy wnioski ogólne
Film - nudzi po godzinie, jest pomyłką aktorską, nie spełnia oczekiwań widzów, zaskakuje niepotrzebnym patosem, nie ma szans równać się z innym filmowym obrazem starożytności, jakim był "Gladiator".
Komentarze
Prześlij komentarz