Przejdź do głównej zawartości

Przygotowanie do maratonu


1) Ostatnie dni
Ostatni tydzień przed maratonem traktuj jako upragnione wakacje po okresie harówy. Twój plan treningowy zakłada wówczas mniej kilometrów, więcej dni na regenerację i mniejszą intensywność. Nie warto być w tym okresie pracoholikiem, który w czasie urlopu nadrabia zaległości i zabiera się np. za przemeblowanie mieszkania czy inne wymyśle i ciężkie prace fizyczne. Masz ładować baterie, czyli odpoczywać. Ostatnie 2-3 dni zaplanuj nawet tak, żeby jak najmniej czasu spędzać na nogach.
Zastanawiasz się czy wyjść na trening dzień przed maratonem? Jeżeli kręcisz się w tę  i we w tę, krótki, lekki bieg może mieć dobry wpływ. Nie poprawisz już formy, ale rozluźnisz mięśnie i - co najważniejsze - uspokoisz nerwy. Wystarczy 5-7 km w swobodnym tempie. Ewentualnie pod koniec treningu możesz przyspieszyć dosłownie na kilku minut do tempa maratońskiego. To taka ostatnia przymiarka - sprawdzasz, czy wszystko dobrze leży i jest gotowe na jutro.
Pamiętaj, że masz do wypełnienia arcyważną misję - tankowanie na maraton. Zadbaj o dietę z dużą zawartością weglowodanów. Pilnuj, żeby cały czas być dobrze nawodnionym.
Jeszcze większą uwagę niż zwykle przywiązuj do dostarczania w posiłkach witamin i minerałów. Kolację przed startem zjedz najpóźniej koło 19. Musisz strawić jedzenie przed snem, inaczej będziesz się wiercić pół nocy.

2) Poranek : dzień zero
Wstań 3-4 godziny przed zawodami. Tak, żeby móc spokojnie zjeść śniadanie -najlepiej takie, które było wypróbowane przed długimi wybieganiami lub startami próbnymi. 3 godziny wystarczą, żeby odczuć pozytywne skutki zjedzenia ostatniego posiłku, bez rewolucji żołądkowych na trasie. Weź też pod uwagę , że dłużej niż zwykle zajmie Ci toaleta. Musisz posmarować kremem stopy i natrzeć balsamem pachwiny oraz okolice pach . Brodawki zalep plastrem lub użyj wazeliny.
Rzeczy przygotuj dzień wcześniej. Świetnie przydaje się do tego  lista kontrolna w kalendarzu lub smartfonie. Tworzysz ją na podstawie z poprzednich imprez lub z okresu przygotowań. Masz wtedy na niej wszystko, co trzeba zabrać, i spokojną głowę, że nic niezbędnego nie zostało w domu. Na miejscu najlepiej pojawić się około godziny przed startem. Więcej czasu będziesz potrzebować, jeżeli  odebranie pakietu startowego zostawisz na ostatnią chwilę. Nie pozwól sobie zamarznąć, czekając na wyruszenie w trasę. Jak zaczniesz się trząść, organizm sięgnie po tak cenne zapasy glikogenu i naprężysz swoje mięśnie. Ubierz na strój startowy stare rzeczy, które bez wyrzutów sumienia wyrzucisz tuż przed biegiem. Maratońskim hitem mody jest ubieranie plastikowych worków -takich na śmieci. Podobną popularnością cieszą się koce termiczne, które kupisz w aptece.Rozbierz się z tych kreacji do stroju sportowego najpóźniej , jak to możliwe.
Sprobuj jeszcze znaleźć ustronne miejsce, gdzie  będziesz chwilę z własnymi myślami . Odetchnij, zrelaksuj się , pomyśl pozytywnie o tym, co Cię za chwilę czeka; jak trener na odprawie przed zawodami naświetl taktykę i zmobilizuj się do jej realizacji.

3) Rozgrzewka

Rozgrzewka przed treningiem i krótszymi zawodami jest niezbędna. Zwiększa temperaturę ciała, ciśnienie krwi i powoduje, że do mięśni trafia więcej tlenu. Krótko mówiąc, ciało mobilizuje się do wysiłku.
W przypadku maratonu sprawa jest bardziej skomplikowana. Jeżeli debiutujesz, a Twoim  zadaniem  jest wyłączenie osiągnięcie mety, to musisz oszczędzać energię. Wystarczy, że zaczniesz bardzo eolno pierwsze kilometry - to będzie Twoja rozgrzewka. Jeśli nie chcesz rezygnowac z dobrych nawyków, na 5-10 minut przejdź do żywszego marszu, potem wykonaj
 ...

4)

...

zmian energetycznych -jony wodorowe, które zaczynają Cię spowalniać..
Dlatego popularną taktyką, a właściwie wymuszaną przez organizm, jest pokonywanie drugiej części dystansu o 2-3% wolniej od pierwszej części, mają poczucie, że są znacznie poniżej swojego optymalnego tempa, a potem przez zmęczenie i tak nie są w stanie tego nadrobić na półmetku. Dzieje się tak, ponieważ w czasie biegu postępuję zmęczenie wolnokurczliwych włókien mięśniowych i zaangażowanie szybkokurczliwych. Niestety te drugie produkują wspomniane jony wodorowe w przemianach beztlenowych. W efekcie pogarsza się Twoja ekonomia biegu, a próg mleczanowy przesuwa na niższe tempo nie rośnie -jedynie wkładasz więcej wysiłku w utrzymanie dotychczasowej prędkości.
Nawet światowej klasy maratończycy drugą połowę pokonują o 30-90 sekund wolniej niż pierwszą. Aktualny rekordzista świata Wilson Kiprotich przebiegł królewski dystans w Berlinie w czasie 2:03:23. Pierwszą połowę pokonał w 61:34, a drugą o 15s wolniej. Chociaż zdarzają się tak wytrenowani biegaczy, którzy nie angażują mniej ekonomicznych włókien mięśniowych i są w stanie pokonać drugą połowę w takim samym czasie lub nawet szybciej. Przykładem jest tutaj fenomen Pauli Radcliffe, która ustanowiła rekord świata w Londynie w 2003 roku - pierwsza część zajęła jej 68:02, a drugą 67:23. Strategię rozgrywania tempa warto przetestować na krótszych dystansach, żeby wybrać właściwą dla siebie. Cały misterny plan może i tak zburzyć pogoda. tempo musisz dostosować do panujących warunków. Jeżeli żar leje się z nieba, koniecznie jest zweryfikowanie celu. Sprawdza się zasada, żeby zwolnić od 2 do 6 sekund na kilometr w przypadku wzrostu temperatury o 1 stopień powyżej 15 stopni Celsjusza.


5) Pierwsza połowa
Jeżeli zaczniesz, jak u Hitchcocka, od mocnego uderzenia, to potem rzeczywiście napięcie będzie tylko wzrastać, ale bieg zmieni się w horror. Miej to w głowie, żeby zacząć we właściwym tempie. Jeśli będziesz mieć poczucie, że wszyscy Cię wyprzedzają, wrzuć na luz. Niech się wyszumią, potem ich połkniesz. to maraton, a nie zawody na 400 metrów. Postaraj się na początku znaleźć swój rytm biegu i "się w nim rozgościć". Ustaw kom fortowy dla siebie styl. Wykorzystaj do tego listę rzeczy do sprawdzenia: ramiona rozluźnione równomiernie pracują, ciało jest wyprostowane, oddech stały i spokojny, tempo właściwe, krok pewny. Możesz dodać inne elementy Twojego biegu, które pozwolą Ci upewnić się, że we właściwej formie zmierzasz do mety. Pij i jedz od pierwszego bufetu. Jeżeli będziesz czekać na pragnienie lub pojawienie się głodu, będzie za póxno. Dobrze zacząć od izotoniku, żeby doładować węglowodany od początku. Im dalej odłożysz wyczerpanie glikogenu, tym dłużej będziesz w stanie utrzymać właściwe tempo. Pamiętaj: łap za napój dla sportowców i wodę, bo dobrze sobie po nim przepłukać usta. Warto też wcześniej przetestować izotoniki, jakie będą serwowane na trasie.  Informacje o tym znajdziesz na stronie organizatora, m.in. w regulaminie.

6) Druga połowa
Mijasz półmetek. W tym momencie większości biegaczy włącza się kalkulator w głowie i obliczają, na jaki czas mogą liczyć na mecie. W porządku - też możesz tak zrobić. Jeżeli postanowisz gonić wynik, rozłożyć czas, który chcesz urwać, na cały pozostały dystans, a nie na najbliższe kilometry.
Na tym etapie pojawiają się momenty, kiedy poczujesz się gorzej. Spokojnie, najczęściej trwają kilka, kilkanaście minut i znikają. Musisz wtedy uciekać myślami od zmęczenia. Wyobraź sobie, że właśnie przechodzisz test determinacji - żeby go zaliczyć, trzeba przetrwać te gorsze chwile. Kiedy nogi wyda się coraz cięższe, skup się na pracy rąk. Równomierna i energiczna praca nimi pociągnie resztę. Możesz też przyłączyć się  do grupy lub przynajmniej jednego biegacza, który utrzymuje podobne do Twojego tempo - razem łatwiej przezwyciężyć momenty załamania. Dlatego tak ważne jest zachowanie ostrości umysłu, które zapewnią Ci węglowodany przyjmowane między 20 a 30 km. Paliwem  Twojego mózgu jest glukoza. Nie możesz doprowadzić do spadku cukru we krwi, bo spowodujesz obniżenie koncentracji, motywacji do działania, mogą też pojawić się negatywne myśli. Te są ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz w maratonie. A nawet niewielka ilość węgli pozwoli utrzymać cukier na poziomie, gdzie czarnowidztwo się nie pojawia.

7) Finish
Najtrudniejszy, ale też najbardziej satysfakcjonujący etap maratonu to ostatnie 10 km. Moment, którego obawiają się źle przygotowani biegacze, a trenigowi prymusi - bez przesady można powiedzieć - delektują się.
Tutaj weryfikowane są przgotowania i obnażane wszystkie braki: skrócone długie wybiegania czy opuszczone ćwiczenia ogólnorozwojowe.
Mniej więcej do 32 km potrzebna Ci cierpliwość i wyczekiwanie na ostateczne uderzenie. Po nim możesz wykopać najgłębiej schowane składy energii i rzucić się do ostatniego zrywu. Potrzebujesz sokładnie odczytać sygnał organizmu, żeby zdecydować, jak mocno możesz przycisnąć. Od teraz Twoje mięśnie i ścięgna dochodzą do cienkiej granicy wytrzymałości. Zrób test. Przyspiesz do prędkości, którą przestrzegasz za swój limit i wytrzymaj chwilę - jeżeli Twój organizm zacznie ją tolerować, ciągnij tak jak najdłużej. Oczywiście istnieje ryzyko, że kiedy przyspieszysz, złapią Cię skurcze i z dobrej sytuacji znajdziesz się w beznadziejnej. Tak jak w powiedzeniu - lepsze tempo bywa w maratonie wrogiem dobrego. Bezpieczniejszą opcją jest utrzymanie równego tempa aż do mety. Doświadczeni maratończycy podejmą jednak ryzyko. Im więcej lat treningu i zawodów będziesz miał w nogach, tym lepiej zaczniesz postrzegać reakcje organizmu i poznasz swoje możliwości.  Ogólna zasada jest taka, że im bliżej mety, tym ryzyko mniejsze. Nie skupiaj się na kilometrach, jakie Ci zostały, ale na tych , które już masz za sobą. Myśli o dystansie poszostałym do pokonania mogą być przytłaczające. Natomiast na ostatnim etapie mów do siebie: "5km ? Phi, to tylko 25 min". Wyobraź sobie jak ten dystans wygląda na Twojej ulubionej ścieżce biegowej. Przenieść się myślami w tamto miejsce i przypomnij, jak na co dzień pokonujesz ten odcinek. W gonitwie do mety nie dopuszcza bufetów. Unikniesz kryzysów energetycznych na samej końcówce.
Kiedy już widzisz metę, możesz jeszcze trochę przyspieszyć. Pokaż, że maraton został pokonany i okiełznany. Za nią czeka na Ciebie blask chwały i poczucie dobrze zrobionej roboty.

Model na miarę Twoich możliwości

Gdy wkręcisz się w gonitwę za życiówkami, to trudno będzie Ci się potem zatrzymać. Żeby to był wyścig od sukcesu do sukcesu do sukcesu, musisz dostosować swoje cele do aktualnej dyspozycji. Nie ma co zaklinać rzeczywistości: zbyt wygórowane wymagania spowodują rozczarowanie do dalszej pracy. Najlepiej wyznaczyć  dobie zakres, w którym chcesz się zmieścić, np. od 4:00 do 4:30 - to zwiększa Twoje szanse na wygraną. Dobrym rozwiązaniem jest mieć w odwodzie zapasowy cel, po który sięgniesz w sytuacjach awaryjnych, np.  gdy złamie się pogoda.

a) Znajdź i przetestuj Twoje tempo
Skorzystaj z kalkulatora tempa (np mcmillanrunning.com). Na podstawie wyników na krótszych dystansach oszacujesz, jaki mniej więcej rezultat możesz osiągnąć w maratonie. Zazwyczaj początkujący pokonują królewski dystans w swoim swobodnym, treningowym tempie. Jeżeli planujesz wynik w okolicach 3:30 i poniżej, musisz przyspieszyć. Trenuj tempo startowe na początku na krótszych odcinkach, aż w końcu dojdziesz do 12-16 km.

b) Dostosuj i zastosuj
Nie jesteś w stanie wykonać w pełni kilka razy z rzędu treningów tempowych? Przeanalizuj, czy poprzeczka nie jest zawieszone za wysoko. gdy zaplanowane sesje udało się zrobić, ale i tak czujesz się niepewnie, wybierz asekuracyjną taktykę. Podziel dystans na 3 części. Pierwszą zacznij nieco wolniej, kilkoma sekundami zapasu, od drugiej przyspiesz do Twojego "idealnego tempa", a w trzeciej leć, ile tylko dasz radę.


Kiedy coś nie klei ...

Kryzys to wymówka dla polityków, nie dla maratończyków

a) Pierwsze podjazdy
Wiedz, że coś się dzieje, kiedy masz problemy z utrzymaniem właściwego tempa. Jeżeli zauważysz, że zwalniasz o sekundę, 2, 3, nie panikuj - to normalne. Nie dopuść tylko do głosu negatywnych myśli.

b) Główne uderzenie
Przygotuj i przetestuj gry mentalne, które odwrócą Twoją głowę od zmęczenia. Ułóż pozytywne i krótkie mantry: "Dam radę", "Czuje się super", "Im dłużej biegnę, tym moja moc wzrasta", "Jestem zwycięzcą" itd.

c) kontratak
Na ostatnich 10 km kryzys może się pojawić w każdej chwili. Zapobiegaj mu, wykorzystując wszelkie znane Ci sztuczki, żeby utrzymać tempo. Np.  dedykuj każdy kolejny kilometr komuś bliskiemu lub zaplanuj wakacje.


Doładowanie

Nie jesteś głodny. Zobacz, co zrobić, żeby nie gwiazdorzyć

a) Węgle
Jeżeli porządnie naładujesz się kilka dni wcześniej węglowodanami, w swoich magazynach masz około 2000-2400 kcal glikogenu. W czasie maratonu spalasz około 1000 kcal na każdy kilometr, z czego 80 kcal pochodzi z węgli, a reszta z tłuszczu (choć jest to uzależnione od Twojej kondycji i poziom wysiłku). Zatem  dodatkowo potrzebujesz 2100 kcal. Dlatego niezbędne jest picie napojów dla sportowców zawierających węglowodany i zjedzenie 2-3 żeli energetycznych. Przyjmuj jedną porcję na każde 45 minut, kiedy jesteś na trasie.

b) Płyny
Ilość płynów, jakie powinno się przejmować przed i w trakcie maratonu, zależy od Twojej wagi, tempa, temperatury powietrza, wilgotności i poziomu potliwości. Nigdy nie pij więcej niż maksymalna ilość, z którą może sobie poradzić Twój żołądek. Badania wskazują, że jest to 180-210 ml płynów przyjmowanych co 15 min, co daje 720-840 ml n a godzinę. Picie więcej powoduje chlupanie w żołądku i nie dostarcza żadnych korzyści organizmowi. Na zawodach pij regularnie, w małych porcjach. To najbardziej efektywny sposób uzupełniania płynów.

c) Mix
Żele energetyczne trzeba poić wodą, dlatego najlepiej wziąć je przed bufetem. Żeby ogarnąć całe to zamieszanie: żel + woda lub izotoniku + woda i nie umazać się jak dziecko, możesz  przejść do marszu na czas tego posiłku. Stracisz  pewnie jakieś 10-20 min w ostatecznym wyniku. Próbuj jeść i pić w biegu na treningach. Poligonem doświadczalnym są długie wybiegania. Na nim testuj taktykę na bufet i rób notatki. Zapisuj, kiedy, co i ile spożywać - znajdziesz metodę, która najlepiej działa dla Ciebie.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Anatomia Ssaków

I. UKŁAD RUCHOWY - POŁĄCZENIA 1. ) Połączenia włókniste do tej grupy należy więzozrost, szew oraz wiklinowanie. W więzozroście kości są połączone za pomocą tkanki łącznej włóknistej lub sprężystej. Rozpowszechnione na dużym obszarze występują pod nazwą błony międzykostnej lub więzadła. 1.1 . ) Szew -stanowi obszerna grupę połączeń. Występuje przeważnie w czaszce. Ze względu na charakter łączonych ze sobą kośc przyjęto kilka rodzajów szwów:  piłowaty, łuskowaty liściasty , płaski. a) pilowaty - występuje wtedy gdy krawędzie łączonych ze sobą kości mają kształt zębów piły np.szew potyliczno - międzyciemieniowy. b) liściasty -gdy kości zachodzą na siebie podobnie jak łuski ryby np. między kością ciemieniową a skroniową. c)płaski - tworzą kości równoległe do siebie, płasie i gładkie np. szew polityczno- łuskowy. 1.2.) Wiklinowanie -połączenie zębów z okostna zębodołu. 2.) Połączenia chrząstkowe -dzielą się na dwie zasadnicze grupy chrząstkozrost i spojenie...

"Żona Lota" Anna Achmatowa

Anna Achmatowa "Żona Lota" "I obejrzała się żona jego idąc za nim, a obróciła się w słup solny" (Genesis 19,26) "I szedł sprawiedliwy za mężem od Boga, Ogromny i jasny, na czarnej szczyt góry, A żonie Lotowej szeptała tak trwoga: Nadążysz, a teraz spójrz jeszcze za mury, Na wieże czerwone roszinnej Sodomy, Na plac, gdzieś nuciła i przędła, i żyła, Na okna już puste w wysokim tym domu, Gdzieś dzatki miłemu mężowi rodziła. Spojrzała - i skute w śmiertlenej niemocy jej nogi, tak bystre, przyrosły do ziemi, I widzieć nie mogły już więcej jej oczy, Bo Pan ją w przejrzysty słup soli zamienił. To strata niewielka, jak łza w oceanie, Lecz któż tę kobietę opłacze na ziemi? O, tylko w mym sercu na zawsze zostanie Bo życie oddała za jedno spojrzenie." Przekład Gina Gieysztor 1) Co zapowiada tytuł? Tytuł "Żona Lota" zapowiada, że w utworze będzie  mowa o wydarzeniach biblijnych (ze Starego Testamentu) i że w centrum wydarzeń z...

Kolo, okrag

1. Pole i obwod kola Pole kola P = πr^2 Obwod kola L = 2 πr r -  dlugosc promienia kola 2. Dlugosc luku Luk jest okreslony przez promien okregu r i kat srodkowy α. Dlugosc zaznaczonego luku AB i obwod okregu L pozostaja w takim samym stosunku wzglednie siebie jak kat srodkowy α i kat pelny 360o. AB/L = α/360o Dlugosc luku wycinka kola o promieniu r wycietego przez kat srodkowy o mierze α jest rowna 2πr * α/360o. 3. Pole wycinka kola Kat srodkowy α. Pole tego wycinka kolo P_w i pole kola P pozostaja w takim samym stosunku wzgledem siebie jak kat srodkowy α i kat pelny 360o. P_w/P = α/360o Pole wycinka kola o promieniu r wycietego przez kat srodkowy o mierze α jest rowne πr^2 * α/360o . 4.  W czasach starozytnych zauwazono, ze stosunek dlugosci okregu do dlugosci srednicy jest dla wszystkich okregow ta sama liczba, liczbe te oznaczono grecka litera π. Babilonczycy przyjmowali, ze liczba to jest rowna 3, Egipcjanie (16/9)^2, Archimedes podawal 22/7. W 16...