Dawne mapy obu Ameryk wykazują zdumiewająco zbieżność pomiędzy linią brzęgową Nowego i Starego Świata. Czy jest zatem mozliwe, by odległe od siebie kontynenty stanowiły kiedyś jedną całość?
Wp połowie dziewiętnastego wieku naukowcy odkryli skamieniałości podobnej natury na oddalonych od siebie krańcach Ziemi. ???Na początku naszego stulecia amerykański geolog Frank B. Taylor postawia tezę, że kontynenty stopniowo oddaliły się od siebie. Według niego przesuwanie się lądów mogło wytworzyć ciśnienie powodujące wypiętrzenia się olbrzymich łanców górskich.
Teoria Wegenera
Problem tym zajmował się również niemiecki meteorolog, geofizyk i astronom - Alfred Wegener. Wegener badał przede wszystkim zmiany klimatu ziemskiego na przestrzeni dziejów. Próbował też odkryć tajemnicę ukrytą w skamielinach nad którymi pracował, na przykład w jaki sposób skamieniałe rośliny tropikalne znalazły się w skałach ukrytych pod śniegami Grenlandii. Z drugiej strony istniały dowody, iż skały południowej Afryki oraz Ameryki pokrywał niegdyś lód.
Wegener opublikował swe okdkrycia w książce "Pochodzenie kontynentów i oceanów" ("Die Enstebung der Kontinente und Ozeane" 1915). Według niego obecność skamieniałych roślin tropikalnych na Grenlandii świadczy o tym, iż znajdowała się ona kiedyś w okolicach równika. W tym samym czasie duże części Afryki i Ameryki Południowej pokryte były lodem , czyli musiały być zgrupowane blisko Bieguna Południowego. Innymi słowy, kontynenty zmieniły swoje położenie.
Jednak teorią wędrówki kontynentów (dryftu kontynalnego) nauka zajęła się na serio dopiero w latach piedziesiątych i sześćdziesiątych naszego stulecia. Dowód wciąż przybywało, powstała też nowa teoria - teoria wielkich płyt litosfery - według której kontynenty przemieszczają się z prędkością od jednego do 10 centymetrów rocznie na olbrzymich platformach, które są częścią skorupy ziemskiej. Przyjęcie teorii ruchu kontynentów zapoczątkowało nową erę w badaniach nad naszą planetą.
Kontynentalna układanka
Pierwszym impulsem do badań nad wędrówką kontyntów było podobieństwo ukształtowania linii brzegowej obu Ameryk oraz Europy i Afryki.
Jednak linia brzegowa nie odzwierciedla rzeczywistego kształtu kontynentu, który otoczony jest szefem, czyli płytkim obszarem należącym jeszcze do lądu. Prawdziwym brzegiem każdego kontynentu jest miejsce , w którym ląd stromo schodzi do oceanicznej głębi. Po zbadaniu i komputerowym odtworzeniu kształtu kontynentów na głębokości około 1000 metrów, okazało się , że pasują one do siebie jeszcze lepiej, niż widoczne na powierzchni ziemi ich linie brzegowe.
Badania struktury skał oraz znalezionych w nich skamieniałości dostarczyły kolejnych dowodów. Wegener był świadom natury wielkich zlodowaceń, które miały miejsce w przeszłości. Gdy klimat na Ziemi ochladza się, wielkie obszary lądu pokryte są lodem, tak jak obecnie Grenlandia czy antarktyda. Lód rozprzestrzenia się pod wpływem grawitacji a głazy uwięzione pod jego powierzchnią żłobią i szlifują podłoże oraz osadzają materiały skalny - morenę. Skamieniałe moreny tworzą skały, tzw. tillity.
Alfred Wegener i południowoafrykański geolog, Du Toit, odnaleźli wiele żlebów oraz tillitów w skałach z okresu karbońskiego i wczesnego permu na południowych granicach Afryki, Południowej Ameryki oraz w Australii, w Indiach i na Antarktydzie. Oznacza to, że w okresie tym wymienione kontynenty stanowiły jedną całość.
Struktura skał
Nowych dowodów dostarczały badania skał. Na przykład skały z rejonu Sahary w północnej Afryce mają około 2 miliardów lat. Tuż obok nich można odnaleźć skały zaledwie sprzed 550 milionów. Granica pomiędzy nimi jest bardzo widoczna - dochodzi do Atlantyku e rejonie stolicy Ghany - Akry. Ponownie pojawia się na Ziemi dokładnie tam, gdzie przewidywali naukowcy, czyli w Sao Luis w Brazylii. Zwolennicy teorii wędrówki kontynentów triumfowali.
Podobieństwo w budowie odpowiednich grup skalnych ma duże znaczenie dla poszukiwaczy zasobów naturalnych. Jeżeli, na przykład, w szelfie kontynentalnym w pobliżu wybrzeż centralnej Afryki znajduje się ropa naftowa, jest bardzo prawdopodobne, że podobne złoża znajdą się w odpowiednim miejscu niedaleko Ameryki Południowej.
Dalszych dowodów dostarczyły wyniki badań paleomagnetycznych ( magnetyzmu czasów prehistorycznych). Gdy tworzy się skała, żelazo w niej zawarte zostaje namagnesowane. W procesie twardnienia kruszcu cząsteczki żelaza ustawiają zię w kierunku linii sił pola magnetycznego. W ten sposób wskazują jego położenie w momencie powstawania danej skały. Cząsteczki zostają "zamrożone" i ich położenie pozostaje te same, niezależnie od tego, jak zmienia się pole magnetyczne Ziemi. Oznacza to, że namagnesowane cząsteczki wskazują dokładne położenie skały w momencie jej tworzenia.
Dowody z dna morza
Przy użyciu metody badań radioaktywności pierwiastków, naukowcy ustalili, że wiek skał wydobytych z dna oceanu nie przekracza dwieście milionów lat, podczas gdy na ziemi niektóre z nich mają nawet 3 800 milionów lat. Okazało się zatem, że oceany są młodsze niż lądy.
Elektroniczne badania pozwoliły naukowcom na odtwarzanie ukształtowania dna morskiego. Jedną z jego cech charakterystycznych są długie łańcuchy górskie, tzw. grzbiety oceaniczne , o dużej aktywności sejsmicznej (trzęsisenia ziemi i wybuchy wulkanów). Grzbiety oceaniczne są również najmłodsze ze wszystkich skał oceanicznych. Geolodzy doszli do przekonania, że grzbiety oceaniczne powstają w wyniku oddalania się od siebie platform tektonicznych, a także odkryli, że skorupa ziemska leżąca pod dnem oceanu jest coraz starsza w miarę oddalania się od grzbietów.
Cztery kontynenty
Obecnie nie ma wątpliwości, że oblicze Ziemi nieustannie się zmienia. Gdyby przybysz z obcej planety odwiedził Ziemię 420 milonów lat temu, jego oczom ukazałyby się tylko cztery kontynenty. Jeden z nich to część obecnej Ameryki Północnej, drugi - część Europy. Trzeci, zwany Angarą, to fragment dzisiejszej Azji, a czwarty składał się z wszystkich kontynentów półkuli południowej, połączonych w jedną całość. naukowcy nazywają ten ląd Gondwana.
W wyniku przemieszczania się doszło do zderzenia wielkich płyt Ameryki Północnej i Europy. na skutek kolizji na granicy obu kontynentów wypiętrzył się olbrzymi łańcuch górski. Jego fragmenty można dziś odnaleźć w północnych Apallachach w Ameryce, w górach wschodniej Grenlandii, zachodniej Irlandii i Szkocji, w Norwegii oraz w Szwecji. Nowo powstały ląd naukowcy ochcili Euroameryka.
Pangea
275 milionów lat temu Euroameryka zderzyła się z Agarą. Pod wpływem uderzenia wypiętrzył się olbrzymi łańcuch górski - Ural. W momencie połaczenia powstał gigantyczny, składający się z trzech płyt, ląd, tzw. Laurazja, oddzielon od Gondwany Oceanem Tetydy. Wkrótce jednak obie masy lodu połączyły się w jeden poteżny prkontynent zwany Pangeaą.
W ciągu ostatnich 180 milionów po rozpadzie Pangei, płyty kontynentalne przeniosły kontynenty tam gdzie znajdują się dziś, dając przestrzeń nowym oceanom. Wielkie płyty bezustannie się przemieszczają, a naukowcy nie przestają spekulować nad przyszłością naszej planety. Dzisiejsza mapa świata obrazuje niewątpliwie tylko ułamek sekundy na zegarze dziejów Ziemi.
Teoria wielkich płyt litosfery
Według teorii wielkich płyt litosfery, kontynenty leżą na wierzchu gigantycznych płyt, które powoli przemieszczają się . Teoria ta rzuca nowe światło na inne problemy nauki, np. trzęsienia ziemi czy ewolucję zwierząt w różnych częściach świata.
Uskok świętego Andrzeja w Kalifornii jest granicą pomiędzy dwiema płytami. Ruchy płyt powodują trzęsienia Ziemi.
Kopalnia Iron Knob w Południowej Australii. Podobieństqwo w budowie odpowiednich grup skalnych ma duże znaczenie dla poszukiwaczy zasobów naturalnych. Ponieważ Australia i Antarktyda były kiedyś jedynym kontyntem , surowce materialne wydobywane w Południowej Australii najprawdopodobniej zalegają również pod lodami Antarktydy.
Odnalezione na Antarktydzie skamieniałe szczątki Lystrozaura - gada żyjącego w Afryce i Azji - dowodzą istnienia Gondwany
Mezozaur nie pływał w Antlantyku. Tymczasem jego skamieliny odkryto zarówno w Afryce jak i w Brazylii.
Wp połowie dziewiętnastego wieku naukowcy odkryli skamieniałości podobnej natury na oddalonych od siebie krańcach Ziemi. ???Na początku naszego stulecia amerykański geolog Frank B. Taylor postawia tezę, że kontynenty stopniowo oddaliły się od siebie. Według niego przesuwanie się lądów mogło wytworzyć ciśnienie powodujące wypiętrzenia się olbrzymich łanców górskich.
Teoria Wegenera
Problem tym zajmował się również niemiecki meteorolog, geofizyk i astronom - Alfred Wegener. Wegener badał przede wszystkim zmiany klimatu ziemskiego na przestrzeni dziejów. Próbował też odkryć tajemnicę ukrytą w skamielinach nad którymi pracował, na przykład w jaki sposób skamieniałe rośliny tropikalne znalazły się w skałach ukrytych pod śniegami Grenlandii. Z drugiej strony istniały dowody, iż skały południowej Afryki oraz Ameryki pokrywał niegdyś lód.
Wegener opublikował swe okdkrycia w książce "Pochodzenie kontynentów i oceanów" ("Die Enstebung der Kontinente und Ozeane" 1915). Według niego obecność skamieniałych roślin tropikalnych na Grenlandii świadczy o tym, iż znajdowała się ona kiedyś w okolicach równika. W tym samym czasie duże części Afryki i Ameryki Południowej pokryte były lodem , czyli musiały być zgrupowane blisko Bieguna Południowego. Innymi słowy, kontynenty zmieniły swoje położenie.
Jednak teorią wędrówki kontynentów (dryftu kontynalnego) nauka zajęła się na serio dopiero w latach piedziesiątych i sześćdziesiątych naszego stulecia. Dowód wciąż przybywało, powstała też nowa teoria - teoria wielkich płyt litosfery - według której kontynenty przemieszczają się z prędkością od jednego do 10 centymetrów rocznie na olbrzymich platformach, które są częścią skorupy ziemskiej. Przyjęcie teorii ruchu kontynentów zapoczątkowało nową erę w badaniach nad naszą planetą.
Kontynentalna układanka
Pierwszym impulsem do badań nad wędrówką kontyntów było podobieństwo ukształtowania linii brzegowej obu Ameryk oraz Europy i Afryki.
Jednak linia brzegowa nie odzwierciedla rzeczywistego kształtu kontynentu, który otoczony jest szefem, czyli płytkim obszarem należącym jeszcze do lądu. Prawdziwym brzegiem każdego kontynentu jest miejsce , w którym ląd stromo schodzi do oceanicznej głębi. Po zbadaniu i komputerowym odtworzeniu kształtu kontynentów na głębokości około 1000 metrów, okazało się , że pasują one do siebie jeszcze lepiej, niż widoczne na powierzchni ziemi ich linie brzegowe.
Badania struktury skał oraz znalezionych w nich skamieniałości dostarczyły kolejnych dowodów. Wegener był świadom natury wielkich zlodowaceń, które miały miejsce w przeszłości. Gdy klimat na Ziemi ochladza się, wielkie obszary lądu pokryte są lodem, tak jak obecnie Grenlandia czy antarktyda. Lód rozprzestrzenia się pod wpływem grawitacji a głazy uwięzione pod jego powierzchnią żłobią i szlifują podłoże oraz osadzają materiały skalny - morenę. Skamieniałe moreny tworzą skały, tzw. tillity.
Alfred Wegener i południowoafrykański geolog, Du Toit, odnaleźli wiele żlebów oraz tillitów w skałach z okresu karbońskiego i wczesnego permu na południowych granicach Afryki, Południowej Ameryki oraz w Australii, w Indiach i na Antarktydzie. Oznacza to, że w okresie tym wymienione kontynenty stanowiły jedną całość.
Struktura skał
Nowych dowodów dostarczały badania skał. Na przykład skały z rejonu Sahary w północnej Afryce mają około 2 miliardów lat. Tuż obok nich można odnaleźć skały zaledwie sprzed 550 milionów. Granica pomiędzy nimi jest bardzo widoczna - dochodzi do Atlantyku e rejonie stolicy Ghany - Akry. Ponownie pojawia się na Ziemi dokładnie tam, gdzie przewidywali naukowcy, czyli w Sao Luis w Brazylii. Zwolennicy teorii wędrówki kontynentów triumfowali.
Podobieństwo w budowie odpowiednich grup skalnych ma duże znaczenie dla poszukiwaczy zasobów naturalnych. Jeżeli, na przykład, w szelfie kontynentalnym w pobliżu wybrzeż centralnej Afryki znajduje się ropa naftowa, jest bardzo prawdopodobne, że podobne złoża znajdą się w odpowiednim miejscu niedaleko Ameryki Południowej.
Dalszych dowodów dostarczyły wyniki badań paleomagnetycznych ( magnetyzmu czasów prehistorycznych). Gdy tworzy się skała, żelazo w niej zawarte zostaje namagnesowane. W procesie twardnienia kruszcu cząsteczki żelaza ustawiają zię w kierunku linii sił pola magnetycznego. W ten sposób wskazują jego położenie w momencie powstawania danej skały. Cząsteczki zostają "zamrożone" i ich położenie pozostaje te same, niezależnie od tego, jak zmienia się pole magnetyczne Ziemi. Oznacza to, że namagnesowane cząsteczki wskazują dokładne położenie skały w momencie jej tworzenia.
Dowody z dna morza
Przy użyciu metody badań radioaktywności pierwiastków, naukowcy ustalili, że wiek skał wydobytych z dna oceanu nie przekracza dwieście milionów lat, podczas gdy na ziemi niektóre z nich mają nawet 3 800 milionów lat. Okazało się zatem, że oceany są młodsze niż lądy.
Elektroniczne badania pozwoliły naukowcom na odtwarzanie ukształtowania dna morskiego. Jedną z jego cech charakterystycznych są długie łańcuchy górskie, tzw. grzbiety oceaniczne , o dużej aktywności sejsmicznej (trzęsisenia ziemi i wybuchy wulkanów). Grzbiety oceaniczne są również najmłodsze ze wszystkich skał oceanicznych. Geolodzy doszli do przekonania, że grzbiety oceaniczne powstają w wyniku oddalania się od siebie platform tektonicznych, a także odkryli, że skorupa ziemska leżąca pod dnem oceanu jest coraz starsza w miarę oddalania się od grzbietów.
Cztery kontynenty
Obecnie nie ma wątpliwości, że oblicze Ziemi nieustannie się zmienia. Gdyby przybysz z obcej planety odwiedził Ziemię 420 milonów lat temu, jego oczom ukazałyby się tylko cztery kontynenty. Jeden z nich to część obecnej Ameryki Północnej, drugi - część Europy. Trzeci, zwany Angarą, to fragment dzisiejszej Azji, a czwarty składał się z wszystkich kontynentów półkuli południowej, połączonych w jedną całość. naukowcy nazywają ten ląd Gondwana.
W wyniku przemieszczania się doszło do zderzenia wielkich płyt Ameryki Północnej i Europy. na skutek kolizji na granicy obu kontynentów wypiętrzył się olbrzymi łańcuch górski. Jego fragmenty można dziś odnaleźć w północnych Apallachach w Ameryce, w górach wschodniej Grenlandii, zachodniej Irlandii i Szkocji, w Norwegii oraz w Szwecji. Nowo powstały ląd naukowcy ochcili Euroameryka.
Pangea
275 milionów lat temu Euroameryka zderzyła się z Agarą. Pod wpływem uderzenia wypiętrzył się olbrzymi łańcuch górski - Ural. W momencie połaczenia powstał gigantyczny, składający się z trzech płyt, ląd, tzw. Laurazja, oddzielon od Gondwany Oceanem Tetydy. Wkrótce jednak obie masy lodu połączyły się w jeden poteżny prkontynent zwany Pangeaą.
W ciągu ostatnich 180 milionów po rozpadzie Pangei, płyty kontynentalne przeniosły kontynenty tam gdzie znajdują się dziś, dając przestrzeń nowym oceanom. Wielkie płyty bezustannie się przemieszczają, a naukowcy nie przestają spekulować nad przyszłością naszej planety. Dzisiejsza mapa świata obrazuje niewątpliwie tylko ułamek sekundy na zegarze dziejów Ziemi.
Teoria wielkich płyt litosfery
Według teorii wielkich płyt litosfery, kontynenty leżą na wierzchu gigantycznych płyt, które powoli przemieszczają się . Teoria ta rzuca nowe światło na inne problemy nauki, np. trzęsienia ziemi czy ewolucję zwierząt w różnych częściach świata.
Uskok świętego Andrzeja w Kalifornii jest granicą pomiędzy dwiema płytami. Ruchy płyt powodują trzęsienia Ziemi.
Kopalnia Iron Knob w Południowej Australii. Podobieństqwo w budowie odpowiednich grup skalnych ma duże znaczenie dla poszukiwaczy zasobów naturalnych. Ponieważ Australia i Antarktyda były kiedyś jedynym kontyntem , surowce materialne wydobywane w Południowej Australii najprawdopodobniej zalegają również pod lodami Antarktydy.
Odnalezione na Antarktydzie skamieniałe szczątki Lystrozaura - gada żyjącego w Afryce i Azji - dowodzą istnienia Gondwany
Mezozaur nie pływał w Antlantyku. Tymczasem jego skamieliny odkryto zarówno w Afryce jak i w Brazylii.




Komentarze
Prześlij komentarz